Aktualności i nie tylko
… wszystkich obywateli kraju w równym mając zachowaniu …

„Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu, że na powierzonym mi stanowisku urzędowym przyczyniać się będę w mym zakresie działania ze wszystkich sił do ugruntowania wolności, niepodległości i potęgi Rzeczpospolitej Polskiej, której zawsze służyć będę; wszystkich obywateli kraju w równym mając zachowaniu, przepisów prawa strzec będę pilnie, obowiązki mojego urzędu spełniać gorliwie i sumiennie, polecenia moich przełożonych wykonywać dokładnie, a tajemnicy urzędowej dochowam.

Tak mi Panie Boże dopomóż”.

– Tekst przysięgi nowo mianowanego zatrudnionego pracownika MSZ otwiera

ekskluzywnie przygotowaną przez WYDAWNICTWO SEJMOWE księgę: TRADYCJE POLSKIEJ DYPLOMACJI / TRADITIONS OF POLISCH DIPLOMACY 1918-1939.

Ta edycja jak przystało na dokument o dyplomacji jest – co powtórnie podkreślam – niezmiernie elegancka, nadto bogata fotograficznie

i dwujęzyczna, polsko-angielska, jako że jej autorzy, Paweł Ceranka i Krzysztof Szczepanik, założyli treściwe, jednocześnie przystępne opisowo-ikonograficzne przedstawienie wybranych aspektów polskiej dyplomacji uczestniczącej w najważniejszych wydarzeniach

i procesach, wiodących Polskę najpierw do niepodległości, a potem do zbudowania na arenie międzynarodowej określonej jej pozycji, choć także nie bez porażek. Fakt pełnego poświęcenia swojej służbie przez pracowników MSZ weryfikowała II wojna światowa, w czasie której wielu dyplomatom przyszło działać emigracyjnie lub w otwartej walce, z bronią w ręku.

Ponieważ album odnosi się do czasu odzyskania przez Polskę niepodległości, faktyczną cezurą czasową stał się na jego stronach rok 1917, czas przygotowań do budowania niepodległości kraju.

Mamy zatem na wstępnych jego stronach skany pożółkłych takich dokumentów jak np. – podpisany przez Jana Rozwadowskiego –

Protokół pierwszego posiedzenia KNP (Komitet Narodowy Polski – dop. GB ) w Lozannie w dniach 9 -10 VIII 1917 , w którym

uczestniczyli pp. Roman Dmowski, Jan Horodyski, Erazm Piltz, Jan Rozwadowski, Marjan Seyda, Konstanty Skiermunt, Władysław hr. Sobanski i przewodniczący – Maurycy hr. Zamoyski, paszport wydany przez KNP grudniu 1918, kopia telegramu do Ignacego

Paderewskiego, w której Francja uznała KNP za przedstawicielstwo odrodzonej Polski, 1917, czy list Polaków z San Sebastian do KNP

z prośbą o utworzenie przedstawicielstwa RP w Hiszpanii, 1918 …

Intrygujące (a w większości również piękne) są wszelkie reprodukowane w albumie pieczęcie. W sentymentalnej już dzisiaj sepii –

mnogość na ponad 300. stronach zdjęć ze zdarzeń służbowych i prywatnych to już jak zatrzymane kadry przeszłości, opowiadające nam zarówno o estetyce tamtego czasu, jak i jej dynamice, powiązaniach, obyczajowości.

Architektura, ubiory, wyposażenie wnętrz, akcesoria najróżniejsze, ceremoniały, emocje.

Doprawdy wiele z tych zdjęć można wyczytać. Skonstatować jednocześnie, jak bardzo już oddaliliśmy się od prezentowanej epoki, w której gest był oszczędny, wyraźnie pożądana powściągliwość, dystynkcja, uwaga.

Autorzy opracowania, które w nieco skromniejszej wersji ukazało się w pierwsze edycji dziesięć lat temu, kierują je zwłaszcza

do dzisiejszych adeptów służby państwu.

Zrozumiałe wskazanie adresatów. Dyplomacja wymaga bowiem szczególnych przymiotów, wyraźnie w pośpiechu i napięciach dzisiejszego świata się zacierających. Nierzadko budzących zaskoczenie, zażenowanie, niedowierzanie.

Przypomnijmy: – Dyplomacja to forma kontaktów między państwami (między rządzącymi), która pojawiła się jeszcze w starożytności. Dyplomację uprawiali już faraonowie przeszło 2 tysiące lat przed naszą erą. Z okresu starożytnych Indii pochodzą pierwsze zachowane

instrukcje na temat zadań dyplomaty (rozpoznawać i informować) oraz cech dyplomaty (wykształcony, zręczny, zjednujący sobie ludzi). Dyplomację stosowali również starożytni Grecy, od których języka wywodzi się termin „diplóos” oznaczający złożony we dwoje

dokument – rodzaj listów uwierzytelniających, w jakie wyposażano posłów. Ze starożytnej Grecji pochodzi także przywilej nietykalności posła i poselstwa (immunitet), już wtedy uznawane za zasadę będącą elementem prawa narodów.

Dyplomacja jest zatem instrumentem, za pomocą którego państwo wyraża i prowadzi swą politykę zagraniczną w stosunkach zewnętrznych.

Praktycy dyplomacji mówią, że chodzi w niej o uzyskiwanie jak najlepszych rezultatów ich działań, w jak najkrótszym czasie, z maksymalnie zminimalizowanymi środkami.

Obecnie najistotniejszą podstawę prawną w dyplomacji stanowi konwencja wiedeńska o stosunkach dyplomatycznych z 16 kwietnia 1961 roku. Uporządkowała, rozszerzyła i skodyfikowała ona w formie traktatowej obowiązujące wcześniej zwyczajowe normy prawa

dyplomatycznego.

W dyplomacji, jak w całym ogólnym anturażu zachodzą zmiany. Wszystko wokół przyspieszyło, skróciło dystans. Niemniej dyplomata

w swojej osobowości i obyciu pozostawać winien ponad epokami. By zjednywać sobie partnerów niezbędne jest zachowanie ogłady,

umiejętności poszanowania partnerów oraz gwarancja dyskrecji.

Wpisywał się w owe przymioty znakomicie człowiek dyplomacji przełomów, czasu w Polsce pokomunistycznej transformacji – minister Krzysztof Skubiszewski, bohater opublikowanego właśnie przez Wydawnictwo Miejskie w Poznaniu wspomnieniowego tomu „Krzysztof

Skubiszewski i dyplomacja czasów przełomów”.

Tworzył polską dyplomację. Był świetnym prawnikiem, wytrawnym politykiem – pisał o nim Newsweek Polska we wspomnieniu pośmiertnym. I takim wszyscy go zapamiętają. Skromny człowiek, wspaniały prawnik. Profesor prawa międzynarodowego na uniwersytecie w Poznaniu (1948–1973. ) oraz w Instytucie Państwa i Prawa PAN. Studiował w Europejskim Centrum Uniwersytetu w Nancy i Harvard University w Cambridge. Wykładał na wielu uczelniach zagranicznych: we Francji, USA, Wielkiej Brytanii  i Szwajcarii.

Krzysztof Jan Skubiszewski urodził się 8.10. 1926 r. w Poznaniu. Zmarł 8.02.2010 r.w Warszawie. Specjalista w zakresie prawa

międzynarodowego, minister spraw zagranicznych w latach 1989-1993. Uhonorowany odznaczeniem Kawaler Orderu Orła Białego.

Ukończył studia na Wydziale Prawno-Ekonomicznym Uniwersytetu Poznańskiego. Obronił doktorat i habilitację. W 1973 roku uzyskał tytuł naukowy profesora nauk prawnych, obejmując stanowisko profesora zwyczajnego. Publikował prace naukowe i opracowania, był współautorem podręcznika do prawa międzynarodowego „Prawo międzynarodowe publiczne. Zarys wykładu”.

W latach 1981–1984 wchodził w skład Prymasowskiej Rady Społecznej, a w okresie 1986–1989 był członkiem Rady Konsultacyjnej przy Przewodniczącym Rady Państwa PRL, Wojciechu Jaruzelskim. Działał w „Solidarności” oraz w Wielkopolskim Klubie Politycznym „Ład i Wolność”.

13 września 1989 został powołany na stanowisko ministra spraw zagranicznych w gabinecie Tadeusza Mazowieckiego. Utrzymał tę tekę w kolejnych gabinetach – Jana K. Bieleckiego, Jana Olszewskiego i Hanny Suchockiej (do 25 października 1993). 14 listopada 1990 wraz z Hansem-Dietrichem Genscherem – i to trzeba dzisiaj szczególnie podkreślić – podpisał układ graniczny między Polską a Niemcami, gwarantujący uznanie przez RFN granicy na Odrze i Nysie.

W okresie jego urzędowania zapoczątkowane zostały rokowania dotyczące członkostwa RP w NATO. Negocjował także zawarty 17 czerwca 1991 traktat polsko-niemiecki o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. W 1992 jego nazwisko pojawiło się na tzw. liście Maciarewicza.

Po odejściu z rządu został przewodniczącym Trybunału Rozjemczego USA-Iran oraz sędzią ad hoc Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze.

Został pochowany 18 lutego 2010 roku w Panteonie Wielkich Polaków w Świątyni Opatrzności Bożej.

Jakim zapamiętali go przyjaciele, koledzy, współpracownicy z tych wszystkich lat?
– Nieżyjący już także premier Tadeusz Mazowiecki (1927-2013) mówił, że gdy zaproponował mu objęcie teki ministra spraw

zagranicznych, musiał go długo namawiać, bo Skubiszewski uważał, że są przecież ludzie lepsi od niego, godniejsi proponowanego

stanowiska. Ale uległ prośbom i argumentom, że jeśli nie podejmie wyzwania, PZPR będzie chciała w MSZ umieścić swojego człowieka.

Na stronach wydanej niedawno książki „Krzysztof SKUBISZEWSKI i dyplomacja czasów przełomu” czytam:

– Roman Kuźniar (dyplomata w latach 2005-2007, dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych: – Od końca 1989 roku polska dyplomacja została rzucona na głębokie wody, choć uczciwiej będzie powiedzieć, że sama się na nie rzuciła. Jeśli nie zatonęła,

a nowa Polska szybko zasłużyła na szacunek i respektowanie jej zdania i interesów, to głównie dlatego, że do ministerstwa Spraw

Zagranicznych weszła spora grupa ludzi, którzy kompetencjami – nierzadko uzupełnianymi w marszu – oraz oddaniem sprawie budowania suwerennej polityki polskiej potrafili wcześniejsze marzenia przekuć w rzeczywistość. […] Ministrowi (K. Skubiszewskiemu – GB)

i Ministerstwu Spraw Zagranicznych czasów przełomu przyszło działać w bardzo trudnej sytuacji wewnętrznej. Był to czas labilnej sytuacji politycznej, czas zmieniających się rządów, czas partii i ugrupowań politycznych o zmiennych wpływach i koncepcjach polityki zagranicznej […]

– Jan Dowgiałło (w latach 1990-1993 ambasador RP w Izraelu): – Na przełomie lipca i sierpnia 1990 roku udało nam się z wyrwać z całą rodziną na krótki urlop w ośrodku wypoczynkowym PAN w Wierzbnie na Mazurach. 2 sierpnia podczas kolacji w stołówce ośrodka ktoś włączył telewizor – samoloty izraelskie właśnie lądowały w Kuwejcie. Zaczynała się tzw. pierwsza wojna w Zatoce Perskiej.

Pierwsze słowa ministra Skubiszewskiego, do którego się zgłosiłem po powrocie zgodnie z wcześniejszą umową, brzmiały: „Ale pan się

z powodu tej wojny nie wycofuje ?”.

Zgoda rządu izraelskiego na moją kandydaturę (tzw. agrement) w sytuacji bądź co bądź awaryjnej nadeszła stosukowo szybko. Pozostało jeszcze ” nauczyć się” MSZ – jego obyczajów i specyficznego (często ezopowego) języka. […]

– Rozmowa dobiegała końca – wspomina Stefan Meller- dyplomata, w latach 2005-2006 minister spraw zagranicznych – ( dotyczyła – streszczam, GB – odniesień przedstawicieli Francji i Niemiec – rok 1993 – do całego regionu Europy Środkowej, w trakcie których

prezydent Wałęsa doprowadził gości, we właściwy dla siebie sposób, do niemałej konsternacji, na co S. Meller dostał – jak pisze – ataku śmiechu nie do opanowania…) Goście już wyszli, zaopiekował się nimi nasz protokół dyplomatyczny. Myśmy z ministrem Skubiszewskim zostali jeszcze chwilę u prezydenta. „Panie ministrze pan poczeka”. Minister Skubiszewski odwrócił się do mnie i powiedział lodowatym tonem: „Chcę panu zwrócić uwagę panie dyrektorze, że w takiej sytuacji zawodowy dyplomata zachowuje się jednak inaczej”

. – Po intrygujące szczegóły odsyłam jednak do lektury wspomnień ! – GB

Opracowujący wspomnienia – Małgorzata Maruszkin, Karol Szaładziński i Joanna Gaca-Wyczółkowska zaznaczają:

Książka oparta jest na wspomnieniach dyplomatów, pracowników Ministerstwa Spraw Zagranicznych z lat 1989–1993, kiedy

współpracowali z ministrem Krzysztofem Skubiszewskim.

Autorami wspomnień są m.in.: Piotr Skubiszewski (brat ministra), Andrzej Ananicz, Iwo Byczewski, czy nieżyjący już Władysław

Bartoszewski. Teksty kreślą sylwetkę ministra Skubiszewskiego, oddając zarazem atmosferę tamtych lat. Odsłaniają kulisy ówczesnych

dokonań, których osiągnięcie było możliwe dzięki postawie służby publicznej i pracy dla kraju ponad partyjnymi podziałami.

Grażyna Banaszkiewicz

(zdjęcia autorki)

Paweł Ceranka, Krzysztof Szczepanik

Tradycje polskiej dyplomacji 1918-1939

Wydawnictwo Sejmowe

Warszawa 2016

Krzysztof SKUBISZEWSKI

i dyplomacja czasów przełomu

Wydawnictwo Miejskie Posnania

Poznań 2016

Obie książki zostały przez wydawców zgłoszone do Konkursu 21. POZNAŃSKICH

TARGÓW KSIĄŻKI NAUKOWEJ i POPULARNONAUKOWEJ.

Obie będą dostępne w trakcie Targowych ekspozycji na MTP w dniach 24-26 marca 2017.


Autor: naturalnie
Naturalnie... dla zdrowo myślących
Omówienie polityki prywatności

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookie są przechowywane w Twojej przeglądarce i wykonują takie funkcje, jak rozpoznawanie Cię po powrocie do naszej witryny i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.