Wieniawski poleca
Wieniawski ikoną…


Z balkonu Collegium Minus UAM powiewają flagi państw przedstawiciele, których biorą udział w XIV Międzynarodowym Konkursie Skrzypcowym im. Henryka Wieniawskiego.
Przed budynkiem Collegium Minus, na placu Adama Mickiewicza obok pomnika Mickiewicza stanął styropianowy pomnik – głowa Henryka Wieniawskiego.
W Hotelu Mercure w niemal we wszystkich pokojach grają skrzypce…
Co się dzieje? To odsłoniłam już w pierwszym zdaniu tej relacji. Na dobre ruszył Konkurs Wieniawskiego.
8 bm. o 12:00, tuż przed ulewnym deszczem, odsłonięto ów intrygujący, usytuowany obok wieszcza pomnik. Panowie bowiem spotkali się – niegdyś w Paryżu. Wieniawski był dzieckiem. Wieszcz dał mu cukierka… Teraz w historii sztuki są już sobie równi. Zatem głowa Wieniawskiego na pl. Mickiewicza – zgodnie z założeniem happeningu – będzie się codziennie unosiła o 30 cm, by w finale Konkursu, zrównać się z obliczem Poety.
Tego samego dnia o 15:00 w Sali Cantata wspomnianego hotelu, muzycznie wystrojonego, najmłodszy, piętnastoletni uczestnik Konkursu, Omarli Kamran z Azejberdżanu wyjmował z czarnego cylindra kartki z nazwiskami – losował kolejność, 42 ostatecznie kandydatów do wystąpień przed znamienitym jury pod przewodnictwem światowej sławy skrzypka Maxima Vengerova. Numer „1” przypadł poznaniakowi – Marcinowi Ostrowskiemu.
O 19:00, by spisać napięcie dnia według zegara – w Auli UAM Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Narodowej pod batutą oryginalnego w sposobie dyrygentury Hiszpana Pablo Gonzaleza wraz z solistką, laureatką minionego XIII Konkursu – Agatą Szymczewską brawurowo wystąpili na Koncercie Inauguracyjnym. Gdy już w gwarze bankietu pytałam tę naszą kruszynkę – Agata Szymczewska nawet na bardzo wysokich szpilkach nie góruje nad otoczeniem, nadto jest niezmiernie szczupła – o jej wytrzymałość, jej kondycję? – zdecydowanie (czuje się, że jest twarda!) odpowiedziała: Wszystko w porządku, codziennie trenuję biegi. Do tramwaju, do autobusu, po schodach na trzecie piętro w uczelni. Nawet to, że kupiłam mieszkanie blisko lotniska, nie zmienia sytuacji. Na każdy samolot biegnę…
Następnego dnia od 10:00 rozpoczęły się pierwsze przesłuchania w ramach I etapu Konkursu.
Powiem krótko – ksiądz Jan Twardowski pisał w jednym z wierszy o katowaniu w kościele Bacha organami. Trawestuję księdza Twardowskiego i mówię o katowaniu Bacha skrzypcami… Na szczęście pojawiają się i perełki. Rewelacyjna w każdym utworze była Hannah Ji z USA! Podobał mi się również Agata Yumi z Japonii. Grał jak ja to nazywam: holistycznie, całym sobą, ale wielu twierdzi, że za szybko. On sam, gdy chwilę potem rozmawialiśmy, był mocno z siebie nie zadowolony, wręcz dławił łzy. Ale trzymam za niego kciuki.
Pieczę nad instrumentami sprawuje artysta lutnik – Benedykt K. Niewczyk ze znanej, z tradycjami poznańskiej Pracowni Lutniczej. 
Wczoraj – 10.10. br. – w Bibliotece Raczyńskich, w przerwie między przesłuchaniami otwarto wystawę „Wieniawski w Poznaniu”. Maxim Vengerov nie bez wzruszenia przyznał, że Wieniawski jest jego ikoną, w księdze pamiątkowej zostawił swój wpis. O tym , ze szczegółami, podobnie, jak też o efektach kolejnych przesłuchać, a już jest lepiej: znakomicie zagrała i Soyoung Yoon z Korei Południowej – zwłaszcza Bacha, i Aylen Pritchin z Rosji (bardzo podobał mi się jego Kaprys Paganiniego), i Małgorzata Wasiucionek (tu świetnie zagrany Wieniawski), w następnej relacji.


Autor: naturalnie