Aktualności i nie tylko
Rok 2011 na świecie czyli otwarta puszka Pandory (II)

Okrutna natura
Być może zaczęłam uważniej przyglądać się światu dopiero wówczas gdy potężne trzęsienie ziemi (o sile prawie 9 stopni w skali Richtera) i tsunami nawiedziło 11 marca (i później z wtórnymi wstrząsami, również w kwietniu) północną Japonię, pochłaniając prawie 30 tysięcy ofiar. Ogromna fala uderzyła we wschodnie wybrzeża wyspy Honsiu. To były największe od 88 lat takie żywioły. Informacje prasowe i telewizyjne brzmiały i wyglądały jak opowieści science fiction, bo jak może np. zaginąć pociąg, jak potężny musi być wir, który wciąga olbrzymie statki? Nierzeczywiście wyglądały sceny nagłego rozstępowania się ziemi pod nogami przechodniów… Świadkowie mówili: -To było jak w kinie.
Okrutna natura już wcześniej, bo w styczniu, dała o sobie znać w Australii, przeżywającej istny potop. W lutym rozszalały się na tym kontynencie potężne pożary. Oba rejony daleko leżą od Polski, ale to Japonia z groźną awarią w siłowni nuklearnej Fukushima (w odległości 60 km od siłowni promieniowanie 500-krotnie przekroczyło normalny poziom), gdzie przestał działać system chłodzenia, co mogło doprowadzić do stopienia rdzeni reaktorów, i obawy przed powtórką Czarnobyla zogniskowała uwagę całego świata, także Polski. Kolejne doniesienia z tego kraju napawały grozą. Zaczęto też mówić o nowym kryzysie gospodarczym, wywołanym właśnie owymi zdarzeniami w Japonii. Giełdy, najpierw japońska, potem w innych krajach azjatyckich zareagowały natychmiast.
To co wydarzyło się w Japonii było największą katastrofą roku, straty oceniono na 210 mld dolarów.
Kolejne miesiące, kolejne kraje, kolejne pandemia. Trwoga i łzy… W maju potężne tornado uderzyło w Joplin w stanie Missouri. Zginęło 161 osób, a szczątki domów znajdowano rozrzucone wiele kilometrów od miasta. W ubiegłym roku USA doświadczyło aż 12 klęsk żywiołowych. To były ekstremalne zjawiska pogodowe, w wyniku których śmierć poniosło ponad tysiąc osób. Nocą 22 sierpnia zatrzęsła się ziemia w południowo-wschodnim Kolorado, kilkanaście godzin później potężne choć zaledwie 30-sekundowe ,,falowanie” odczuli mieszkańcy rejonu od Toronto po Montreal, z wieżowców Manhattanu ewakuowano dziesiątki tysięcy ludzi, podobnie z budynków Kapitolu, Pentagonu i Białego Domu. 27 – 28 sierpnia huragan Irene uderzył we Wschodnie Wybrzeże, powodując śmierć ponad 40 osób, pozbawiając 4 mln ludzi prądu, dewastując ulice i domy (milion ludzi opuściło swoje domostwa). To wtedy po raz pierwszy w historii zamknięto wszystkie (468) stacje metra. Straty obliczono na 10 mld dolarów. Na początku września ogromne pożary, będące prawdopodobnie następstwem wielkiej suszy, pustoszyły Teksas. Do pożaru dołączyła się burza tropikalna.
Anomalia pogodowe nie ominęły i Polski. W maju padał śnieg. Latem silne burze z opadami gradu i silnym wiatrem (niekiedy były to niespodziewane załamania pogodowe, m.in. 5 września w południowej Wielkopolsce) nawiedziły różne regiony Polski. W całym kraju strażacy mieli co rusz pełne ręce roboty – musieli wypompowywać wodę, usuwać drzewa i konary tarasujące drogi. Nie próżnowali energetycy. Gwałtowne wyładowania atmosferyczne uszkadzały domowe sprzęty – od uderzeń piorunów paliły się pralki, telewizory, komputery. Były ofiary śmiertelne.
W połowie sierpnia niespodziewanie wściekła wichura i grad wielkości piłek do golfa spadły na belgijską miejscowość Hassselt akurat w czasie festiwalu Pukkelpop. To wyglądało jak koniec świata – opowiadali świadkowie. Na miejsce tragedii przyjechała para królewska. Wichury i ulewy dały znać w całej Belgii.
23 października i 9 listopada potężnie ziemia zatrzęsła się w tureckiej prowincji Wan. Kataklizm spowodował śmierć setek ludzi. 75-tysięczne miasto Ercis zostało prawie całkowicie zrujnowane. A jednak były momenty radości gdy po kilku dobach udawało się spod gruzowisk wydobyć żywych ludzi!
W październiku z największą od 50 lat powodzią walczyła Tajlandia. Pod wodą znalazła się jedna trzecia terytorium kraju i trudno było zapanować nad tym żywiołem. Tajowie z wielką determinacją walczyli o swój dobytek, o życie…
Burze i ulewy (tzw. bomby wodne) niszczyły w październiku i listopadzie także wiele miast włoskich.
W nocy z 8/9 grudnia rozszalał się huragan w Szkocji. Wiało z prędkością ponad 240 km/godz. Żywioł sparaliżował m.in. Glasgow. 19 grudnia Moskwę sparaliżowały z kolei potężny mróz i obfite opady śniegu.
Jeszcze latem przypomniała o sobie Etna, aby groźnym pomrukiwaniem, fontanną lawy, wybuchem ognia niczym wielki fajerwerk (słup dymu osiągnął wysokość 5 tys. metrów ) zakończyć stary 2011 rok i rozpocząć nowy…
ONZ w swoim dorocznym raporcie, opublikowanym w połowie stycznia 2012 roku, oceniła rok 2011 jako rekordowy w klęski i straty. 302 klęski żywiołowe dotknęły około 260 mln ludzi. W wyniku kataklizmów zginęło blisko 30 tysięcy osób. Straty materialne to 366 miliardów dolarów.
(c.d.n)

Ewa Kłodzińska
Na podstawie doniesień prasowych
(Angora, Prazegląd),, telewizyjnych i zapisków własnych


Autor: naturalnie
Naturalnie... dla zdrowo myślących
Omówienie polityki prywatności

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookie są przechowywane w Twojej przeglądarce i wykonują takie funkcje, jak rozpoznawanie Cię po powrocie do naszej witryny i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.