Wszystkie mądre zdania już dawno temu napisano – mawia moja znajoma pani profesor, historyk, gdy tylko ktoś w gronie z nią biesiadującym sypie niczym z rękawa różnymi obiegowymi cytatami. Ale oto otwieram książkę, w której od razu zahacza mnie kilka myśli jej bohatera, wprowadzone jako otwarcia poszczególnych rozdziałów i –przyznaję rację pani profesor !
Czytam np.:
–Prawowita władza jednostki może być zastąpiona jedynie przez zamęt albo najokrutniejszą tyranię społecznych mętów. (Dziennik, 5 marca 1851)
Myśl ewidentnie pozostaje ponadczasową, zwłaszcza kiedy historia arogancko dzieje się na naszych oczach, gdy mierzi forma publicznych wystąpień, a w tym zdaniu dwa wieki po jego sformułowani ta tutaj rzeczywistość znajduje swoje wyraźnie odbicie. Auror tym bardziej więc zaciekawia.
Autorem owej swoistej maksymy jest Atanazy Raczyński (1788-1874), przedstawiciel polskiej szlachty i pruski hrabia, prezentowany na stronach książki dr Michała Mencfela jako arystokrata świadomy stanowych przywilejów i zobowiązań, uczestniczący z wielką swobodą
w kulturalnym i towarzyskim życiu europejskich elit; Polak toczący przez całe życie trudny, dramatyczny i krytyczny dialog z polskością – co podkreśla zarówno autor książki, jak i Halina Oszmiańska – jej redaktor, niezwykle ceniona w kręgach wydawniczych osoba, która tę książkę mi wskazała.
A kontynuując przedstawianie A. Raczyńskiego – pruski dyplomata wysokiej rangi, nie odgrywający wprawdzie znaczącej roli politycznej, mający w sobie gorzką świadomość, że w społeczeństwie Berlina i Prus pozostawał obcy (w swoim Dzienniku 26 lutego 1838 r. odnotował: – Mieszkańcy tego kraju odrzucają mnie, traktują jak pariasa, jak ochrzczonego Żyda), zajmujący jednakże prestiżową pozycję w administracji Królestwa Prus.
Przenikliwy obserwator i błyskotliwy komentator wydarzeń politycznych . Sporadycznie wypowiadający się publicznie, niemniej formujący (do czego będę jeszcze tu powracać) niezwykle ciekawe opinie w prywatnych zapiskach oraz niezmiernie obfitej korespondencji !
Wyłania się z nich – owych osobistych zapisów – konserwatywny (w pełnym tego słowa znaczeniu) myśliciel polityczny, kolekcjoner dawnego i współczesnego mu malarstwa , twórca publicznie dostępnej galerii obrazów o europejskiej renomie, również – mecenas, koneser, badacz oraz propagator sztuki, aktywny uczestnik życia artystycznego, autor szeroko wtedy w Europie komentowanych, pionierskich książek o sztuce niemieckiej i portugalskiej (czemu nie należy się dziwić pamiętając o tym, że mówimy o czasie innych w świecie układów i dominacji geopolitycznych), wreszcie – człowiek o wielkiej erudycji, kultury, bogatej nad podziw osobowości.
Tu kolejny cytat ze wspomnianych Atanazego Raczyńskiego zapisów odnoszący się wprost do sztuki, co nie znaczy, że nie odsłaniający określonych kanonów, wyznaczników poruszania się w życiu w ogóle:
– Powaga i wielkość, połączone z prostotą, wiedzione przez czyste uczucie i utrzymywane w granicach umiaru i dobrego smaku – to są, jak wierzę, cechy, którymi zazwyczaj w języku sztuki wyraża się pojęcie stylu. („Historia najnowszej sztuki niemieckiej”, t. 1 s. 339)
Nie sposób nie zauważyć, że odniesienia do życia społecznego bohatera arcyciekawej publikacji Michała Mencfela przystają często (ponownie wskazuję) do tego co, jak , tu i teraz; że są prostą w wyrażanych opiniach kontynuacją dziejów, zmieniających wszak kostium historyczny, przybierający inną dynamikę społecznego obrazu.
Atanazy Raczyński urodził się 2 maja 1788 roku w Poznaniu, jako drugi syn generała Filipa Raczyńskiego i Michaliny z Raczyńskich, córki niezmiernie wówczas wpływowego marszałka nadwornego koronnego Kazimierza Raczyńskiego, twórcy ekonomicznej i politycznej pozycji rodu.
Starannie wykształcony w domu w Rogalinie, następnie na uniwersytecie we Frankfurcie oraz u prywatnych nauczycieli w Berlinie i w Dreźnie. Od wczesnej młodości przygotowywany był do służby publicznej. Zamożny, o wybitnych walorach umysłowych i charakterologicznych, dorosłe życie poświęcił przede wszystkim dwóm pasjom: polityce i sztuce.
Od początku lat 30. mieszkał w Berlinie, gdzie zmarł 21 sierpnia 1845 roku. Zachował jednakże silne, choć problematyczne – co wyraźnie podkreśla autor biografii – związki z rodzimą Wielkopolską (posiadał tu majątki ziemskie oraz pełnił funkcje polityczne), gdzie żył do 1845 roku, kiedy to przytłoczony psychicznie nieprzychylnością części społeczeństwa samobójstwo popełnił, bliski mu bardzo brat Edward.
Edward Raczyński herbu Raczyński, hrabia – ziemianin wielkopolski, wnuk starosty wielkopolskiego, Kazimierza, brat Atanazego. W swym majątku w Rogalinie zgromadził bardzo bogaty księgozbiór, po części pochodzący z zasobów bibliotecznych kasowanych przez władze pruskie zakonów. Księgozbiór ten stał się podstawą do utworzonej w 1829 roku Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu , której był fundatorem – by wymienić z szeregu licznych jego przedsięwzięć tylko to najbardziej znane dzieło jego życia.
Wgłębiając się w życiorys Atanazego Raczyńskiego Michał Mencfel nie bez racji stwierdza, że życiorys bohatera jego książki może posłużyć jako przyczynek do obszerniej zakrojonych badań poświęconych wielu ważnym zjawiskom zachodzącym w XIX stuleciu: krętym ścieżkom karier Polaków w administracji państwa zaborczego, procesom asymilacyjnym i akulturacyjnym, dziejom europejskiej myśli konserwatywnej, kulturze kolekcjonerskiej, mecenatowi artystycznemu, ect.
Nie jest to osobowość jednorodna, nie brakuje Atanazemu Raczyńskiemu egzaltacji, specyficznej melancholii, uwagi -też hipochondrycznej – zwróconej głęboko na siebie. Zresztą szczerze niezmiernie odsłania to wszystko w swoich zapisach. Niemniej potrafi wyjść poza swoje słabości, myśleć oraz działać w uwolnieniu od swoich słabszych cech.
Osią wywodu Raczyńskiego – sięgam po cytat z pracy Michała Mencfela – jest […] przekonanie o niekompetencji szerokich mas społecznych , kluczowe z punktu widzenia krytyków demokracji od Platona począwszy. Zgodnie z nim znakomita większość ludzi nie posiada ani przymiotów umysłowych (wiedzy), ani przymiotów charakteru (cnoty), niezbędnych do rządzenia. Ten tradycyjny zarzut łączy Raczyński (cały czas mowa o Atanazym – GB) z dwoma innymi wątpliwościami, znacznie młodszej daty, mianowicie wskazuje na niebezpieczeństwa systemu przedstawicielskiego oraz zagrożenia generowane przez rosnącą w siłę opinię publiczną.
Z obecnej perspektywy można powiedzieć słowami Biblii: ejn chadasz tachat szamesz (fonetyczny zapis hebrajskiego zdania, gdyż Biblia, przypominam, spisana została w języku hebrajskim) : Nic nowego pod słońcem.
Jeżeli tak, tym bardziej warto zapoznać się z polecaną państwu biografią Atanazego Raczyńskiego. Z odrzuceniem reakcji na jaką natknęłam się prezentując książkę na fb, gdzie jeden ze znajomych zerknąwszy do internetu, skomentował następnie z podtekstem głęboko pejoratywnym postać AR: "…ambasador pruski w Lizbonie i Madrycie ", "…dziedziczny członek pruskiej Izby Panów…" (Wikipedia).
Odpowiedziałam krótko: Przeczytaj książę !
Trzeba czytać, rozumieć, myśleć.
Pora więc na kolejny cytat, tym razem ten, z którego wywiodłam tytuł omówienia obszernej, wielowarstwowej, wnikliwego opisu postaci Atanazego Raczyńskiego, potwierdzający równocześnie tezy Michła Mencfela.
Pisząc o tzw. ludzie zauważa on(AR): – Lud tworzy ogół mieszkańców, a zatem kobiety, dzieci, starcy, chorzy, szaleńcy, złoczyńcy, klasy najbardziej proste obok najwyższych, najbardziej wykształconych. Toteż niech nie mówi się o ludzie, jako o osobie, lud nie ma żadnych obowiązków, nie ma praw, nie jest ani mądry, ani głupi. Nie można mówić: lud myśli, lud jest, bo każda personifikacja ludu wypacza prawdziwy sens tego słowa. (Dziennik, 2 grudnia, 1830).
A dalej: Ponieważ społeczeństwo jest strukturą heterogeniczną, targaną namiętnościami i sprzecznymi dążeniami wynikającymi z egoizmu grup i jednostek, niebezpieczną fikcją jest przekonanie o wiarygodności jego głosu, czyli tzw. opinii publicznej.
Dla Raczyńskiego opinia publiczna jest zarazem fałszywym głosem ludu , jak i narzędziem służącym do sterowania masami, wykorzystywanym przez ideologów […]. „Opinia publiczna przypomina morze: ciche w swym stanie naturalnym, niespokojne i spienione, gdy wiatry podniosą fale.”[…] – malarsko wręcz konkluduje.
–
Stosunkowo niewiele powiedziałam tu o pasji Atanazego Raczyńskiego do gromadzenia i definiowania sztuki, choć to bez mała połowa analizowanej przez Michała Mencfela jego biografii spisanej w oparciu o źródła także te dotąd przez nikogo nie pozyskane.
Ale może czasami dobrze zostawić nawet tak duży margines nieomówienia danej publikacji.
Dla tych, których książka zaciekawi, będzie to nie lada gratka, zwłaszcza, że arcyciekawych rycin też w niej sporo, w tym autorstwa samego Atanazego Raczyńskiego, sprawnego rysownika i akwarelisty.
Grażyna Banaszkiewicz
Michał Mencfel
„Atanazy Raczyński (1788-1874) BIOGRAFIA”
Wydawnictwo Naukowe UAM
Poznań 2016
Autor: naturalnie