Aktualności i nie tylko
Papież Franciszek o „kościelnych chorobach” (I)

Choroba poczucia się nieśmiertelnymi i niezbędnymi.

 Człowiek – jak mówi Biblia- został stworzony jako istota nieśmiertelna. Katolicyzm naucza, że „dusza ludzka jest nieśmiertelna”. To pragnienie wpisane chyba jest w istnienie każdego człowieka, niezależnie od religii, kultury, filozofii życia. Przeczuwamy, że coś 'tam dalej’ , poza granicą śmierci jest. Sam fakt, że człowiek nie potrafi tak do końca wyobrazić sobie mentalnie swego nie-istnienia już coś znaczy… Każdy z nas jest też inny, niepowtarzalny. Każdy ma inną historię tę zewnętrzną, ale i duchową, psychiczną. Filozofia mówi nam o 'nieprzekazywalności’ naszego doświadczenia’. I nieśmiertelność i niepowtarzalność to jest piękne w człowieku. I wielokrotnie mówił o tym i pisał kardynał Bergoglio. Jednak tam, gdzie dobro, zawsze pojawia się jakiś cień, jakaś pokusa. Kiedy człowiek zapomni o swych ograniczeniach, gdy funkcję w Kościele, społeczeństwie, rodzinie zacznie traktować jako panowanie, zarządzanie, a nie pracę i służbę rodzi się – nie należy bać się tego słowa – kościelny, społeczny, rodzinny totalitaryzm. Przed tym przestrzega Franciszek. Brzmi to jak echo wypowiedzi Papieża Jana Pawła II w kontekście społecznym, który wskazał, że „demokracja bez wartości zamienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm”. Wprawdzie Kościół ma strukturę hierarchiczną, ale choroby ducha nie omijają Jego członków i innych ludzi w świeci

 

Byłoby dobrze, gdyby słowa Franciszka dotarły do polskich hierarchów, kurii, parafii, każdego katolika i wszystkich „ludzi dobrej woli”.

 

Wsłuchajmy się w słowa Franciszka:

 

„Choroba poczucia się nieśmiertelnymi, niezbędnymi, zaniedbując konieczne i zwyczajne kontrole. Kuria która nie dokonuje samokrytyki, która nie dostosowuje się do nowych wyzwań, nie dąży do udoskonalenia jest ciałem chorym. Zwyczajna wizyta na cmentarzu może pomóc, patrząc na imiona wielu osób, spośród których niektóre zapewne myślały, że są nieśmiertelne, odporne (na czas) i niezbędne! To choroba ewangelicznego bogatego głupca, który myślał żyć wiecznie, (Ewangelia św. Łukasza 12, 13-21) a także tych, którzy stają się panami i zwierzchnikami wszystkich, zamiast służyć wszystkim. Jest to choroba, która często wynika z patologii władzy, z „kompleksu Wybranych”, z narcyzmu który z pasją wpatruje się we własne oblicze i nie widzi obrazu Boga w obliczach innych, szczególnie słabych i potrzebujących. (Evangelii Gaudium, 197-201).

 Antidotum (lekarstwem) na tę epidemię jest łaska czucia sie grzesznikiem i wyznanie z całego serca: „Sługami nieużytecznymi jesteśmy. Uczyniliśmy to, co winniśmy uczynić” (Ewangelia św. Łukasza 17,10).”

 

Papież Franciszek, Watykan, 22.12.2014.

 

Paweł Łukasz Nowakowski
Redaktor Naczelny
27.12.2014.
Tłumaczenie z języka włoskiego: Paweł Ł. Nowakowski
Zdjęcia: Joanna M. Nowakowska, Rzym

 


Autor: naturalnie
Naturalnie... dla zdrowo myślących
Omówienie polityki prywatności

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookie są przechowywane w Twojej przeglądarce i wykonują takie funkcje, jak rozpoznawanie Cię po powrocie do naszej witryny i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.