Naturalnie poleca
Osobliwe muzeum, osobliwa książeczka… (I)

„Romanówkę”, drewniany, w rozpoznawalnej na podhalu architekturze, niebiesko malowany dom zbudowano w Krynicy nad potokiem Kryniczanka przy deptaku zdrojowym w 2. połowie XIX wieku w stylu określanym willą szwajcarską.
Jak relacjonował mi obecny właściciel wilii „Grażyna”, usytuowanej nieco wyżej – był to w danym momencie styl obowiązujący i świetnie się w tutejszy krajobraz wpisujący. Trudno dzisiaj określić pochodzenie nazw, ale pobliska także willa „Kościuszko”, czy „Wisła”, sugerują wyraźnie patriotyczne osadzenia poszczególnych szyldów.
Od 1995 roku na ścianie wyremontowanej pieczołowicie „Romanówki”(a warto zwrócić uwagę także na fragmenty starych murów obiekt okalających !), widnieje tablica informująca, że mieści się w niej filia Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu ze zbiorami spuścizny artystycznej twórcy, którego upamiętnia też inna, z brązu, tablica na froncie budynku .
Tak naprawdę to cała Krynica pełna jest pomników, tablic, nazw informujących, że to tutaj żył i tworzył niepozorny, przez lata wyśmiewany, szturchany i szczuty psami – dopóki Andrzej Banach (sama od tego krakowskiego konesera sztuki w latach 70. minionego wieku dowiedziałam się o krynickim twórcy), wraz ze swoją żoną Ellą nie opisali i spopularyzowali samorodnego artysty, „malarza naiwnego” – Nikofor.
Biorę w cudzysłów sformułowanie „malarz naiwny”, bo gdy refleksyjnie wpatrzeć się w jego prace, nie naiwność w nich uderza, ale rozpaczliwa wrażliwość.

Twórca łemkowskiego pochodzenia znany jako Nikifor Krynicki, właściwie nazywał się Epifaniusz Drowniak . Urodził się prawdopodobnie 21 maja 1895 w Krynicy. Zmarł w Domu Pomocy Społecznej 10 października 1968 w Foluszu, acz pochowany jest pod intrygującą płytą nagrobną (obok grobu Franciszka Kiepury – ojca również dumy Krynicy – Jana Kiepury), na starym cmentarzyku, bardzo z powodu intrygujących, z czasów odległych pochodzących grobowców-Domów, usytuowanym na sporym wzniesieniu u wylotu z miasta, w kierunku na Muszynę.
Noty wszelkie o Epifaniuszu odnotowują , iż żył samotnie, w nędzy. Że mówił niewyraźnie, bełkotliwie, przez co większość życia uważany był za upośledzonego psychicznie kalekę. Że pochłaniała go jedynie pasja malowania. Że dopiero pod koniec życia został doceniony i uznany na całym świecie za jednego z najwybitniejszych prymitywistów.
W biografii Nikifora czytam, że jego twórczość odkryta została w 1930 r. przez ukraińskiego malarza Romana Turyna (tym momencie wspomnę o pomniku Nikifora we Lwowie – przed Kościołem Bożego Ciała), który zapoznał z nią przebywających w Paryżu polskich i ukraińskich malarzy kapistów. Pokazane im obrazy wzbudziły absolutny zachwyt. Zwrócono uwagę na szczególne, sprawne operowanie kolorem.
Niemniej entuzjastyczne opinie środowiska artystycznego nie zmieniły nieprzychylnego stosunku do twórczości Nikifora. Nie znajdował nabywców swoich prace (pisał listy proszące – wystawiane w miejscu, gdzie zwykł w Krynicy na skrawkach kartonów malować), ani zrozumienia dla swej sztuki.
Pierwszą publikację na temat Nikifora w roku 1938 zamieścił w 3 numerze magazyn "Arkady". Jej autorem był Jerzy Wolff – nabywca dużej kolekcji obrazków Nikifora.
Następnie kilka książek o Nikiforze napisali – o czym już wspomniałam – krakowscy krytycy sztuki, Ella i Andrzej Banachowie. Oni też opiekowali się Nikiforem w latach 1948-1959. Malarz był częstym gościem w ich krakowskim mieszkaniu. Oni zorganizowali pierwsze wystawy Nikifora (wtedy jeszcze „Jana Nikifora”) w warszawskiej sali SARP.

Dopiero całą dekadę później zarysowało się intensywnie kalendarium wystaw zagranicznych Nikifora:
22 maja – 30 czerwca 1958 r. paryska galeria Diny Vierny,
2 – 26 października 1959 r. Amsterdam,
14 – 26 listopada 1959 r. Bruksela,
25 listopada -13 grudnia 1959 r. Leonidium w Liège,
luty 1960 r. Hajfa,
2 lipca – 4 września 1961r. Baden-Baden,
16 września – 19 października 1961 r. Frankfurt nad Menem,
29 października -10 grudnia 1961 r. Hanower.
Potem była Bułgaria , Lwów i inne miasta Ukrainy…

Grażyna Banaszkiewicz

(zdjęcia autorki)

Nikifor

MALARSTWO/PAINTING

Tekst i opracowanie merytoryczne

Zbigniew Wolanin

Opracowanie graficzne

Jakub Kinel, BOSZ

Wydawca

BOSZ Szymanik i wspólnicy sp. jawna

Olszanica 2014


Autor: naturalnie
Naturalnie... dla zdrowo myślących
Omówienie polityki prywatności

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookie są przechowywane w Twojej przeglądarce i wykonują takie funkcje, jak rozpoznawanie Cię po powrocie do naszej witryny i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.