Każde narodziny to pewne z początku doświadczenie bólu. Który potem przemienia się w radość. To także swoiste wyzwolenie, wejście w nowy świat. Papieże tradycyjnie spotykają się przed Świętami ze swymi współpracownikami z Kurii Rzymskiej. Jeden ze znanych hierarchów, związanych z Urzędami Watykańskimi, zadzwonił do mnie i zaprosił do lektury włoskiego tekstu przemówienia Papieża Franciszka do Kardynałów i innych Pracowników Kurii Rzymskiej, którzy spotkali się z Papieżem, by złożyć Mu życzenia. Powiedział do mnie: „Tego jeszcze nie było w historii Kościoła!!!”. I rzeczywiście, Franciszek dziękując wspólpracownikom za miniony rok, zachęcając do spowiedzi przedświątecznej Dostojnych Purpuratów, zaczął wyliczać katalog duchowych chorób, które nękają i ten urząd… Mało kto w Polsce wie, że Franciszek stwierdził, że to nie nowość, tylko, że jest to „droga Ojców pustyni*, którzy tworzyli takie katalogi”.
Wspominane duchowe choroby to:
„Choroba poczucia się nieśmiertelnymi i niezbędnymi.
Choroba nadmiernej pracowitości (włoskie słowo: „martalismo” – pochodzące od postawy sw. Marty z Biblii)
Choroba nieczułości" umysłowej i duchowej
Choroba nadmiernego planowania
Choroba złej koordynacji
Duchowy Alzheimer
Choroba rywalizacji i zarozumiałości
Choroby schizofrenii egzystencjalnej
Choroba obmowy i plotek, grzechów języka.
Choroba ubóstwiania szefów
Choroba obojętności wobec innych
Choroba miny pogrzebowej
Choroba gromadzenia majątku
Choroba zamkniętych kręgów
Choroba doczesnego zysku, ekshibicjonizmu”
Wielu może się wydawać, że te 'dolegliwości’ dotykają tylko współpracowników Papieża, ale jak On sam zauważył:
„Te choroby i pokusy stanowią naturalne niebezpieczeństwem dla każdego chrześcijanina, dla każdej kurii, wspólnoty, zakonu, parafii, ruchów kościelnych i mogą uderzyć na poziomie indywidualnym i społecznym”.
Rzeczywiście, „tego jeszcze nie było”, ale jak to Franciszek nie zostawia nas bez nadziei, Miłości i czułości. Powołując się, omawiając każdą z duchowych chorób , na naukę Kościoła, daje nam Mądrą Nadzieję, która zachęca do pracy nad sobą, by te Święta wyzwoliły nas (może w bólach rodzenia) z ciężaru zła, zawiści, plotek, a dały prawdziwą radość. (Każdą z chorób będziemy analizować w najbliższych dniach w „Naturalnie”.)
Papież sam daje tego świadectwo, gdy mówiąc o chorobie „pogrzebowej miny”, wspomina, że często sam odmawia modlitwę św. Tomasza More:
MODLITWA O DOBRY HUMOR
Panie,
daj mi dobre trawienie
i także coś do przetrawienia.
Daj mi zdrowie ciała
i pogodę ducha,
bym mógł je zachować.
Panie, daj mi prosty umysł,
bym umiał gromadzić skarby
ze wszystkiego, co dobre,
i abym się nie przerażał
na widok zła,
ale raczej bym potrafił
wszystko dobrze zrozumieć.
Daj mi takiego ducha,
który by nie znał znużenia,
szemrania, wzdychania, skargi,
i nie pozwól, bym się zbytnio
zadręczał tą rzeczą tak zawadzającą,
która się nazywa moim "ja".
Panie, daj mi poczucie dobrego humoru.
Udziel mi łaski rozumienia żartów,
abym potrafił odkryć w życiu odrobinę radości
i mógł sprawiać radość innym.
Św. Tomasz Morus
Mamy wiele do zrobienia, ale mamy znakomitego Przewodnika Franciszka!!! Zaufajmy Mu…
Paweł Łukasz Nowakowski
Redaktor Naczelny
Boże Narodzenie 2014.
* Ojcowie pustyni –
pierwsi mnisi chrześcijańscy, którzy od końca III wieku prowadzili życie samotne albo w niewielkich zgromadzeniach na pustyniach egipskich, a następnie w Syrii i Palestynie
Tłumaczenie z j. włoskiego: Paweł Nowakowski
Zdjęcia – Rzym, grudzień 2014,: Joanna M. Nowakowska, Hubert Szymański
Autor: naturalnie