3 listopada w kalendarzu przypadają imieniny Huberta. W naszej, europejskiej tradycji – dzień św. Huberta święto patrona myśliwych. Zapraszamy do refleksji nad słowami Profesora Antoniego Dziatkowiaka sprzed 10 lat – wokół postaci św. Huberta i obchodów tego dnia…
Ponad stutysięczna brać myśliwska obchodzi w Polsce 3 listopada dzień swego patrona – św. Huberta…. W archikatedrze wawelskiej, jak co roku, otwarto sezon łowiecki Mszą Świętą z udziałem władz administracyjnych, Polskiego Związku Łowieckiego i Lasów Państwowych oraz wielu myśliwych i sympatyków łowiectwa. W homilii kapelan PZŁ podkreślił rolę więzi człowieka z przyrodą, znaczenie trzech „E”: Ekologii – Etyki – Ekonomii, ważnych dla ochrony środowiska, gospodarki leśnej i łowieckiej. Dopóki będą zdrowe lasy i zwierzyna, dopóty będziemy mieli czystą wodę i świeże powietrze. Lasy Państwowe są gwarantem utrzymania i rozwoju narodowego bogactwa oraz dostępności społeczeństwa do jego płodów i leśnej rekreacji. Dziewięciu leśników trębaczy na sygnałówkach uzupełniało chór utworami myśliwskimi. Potem, na dziedzińcu wawelskim, w gronie przyjaciół przy kawie opowiadaliśmy myśliwskie gawędy i próbowaliśmy dojść prawdy historycznej o św. Hubercie. Jest to dwuczłonowe imię germańskie: hubu – rozum i bert – sławny, czyli sławny rozumem. Urodził się w 655 r. w książęcej rodzinie w Gaskonii. Mając 14 lat uratował ojcu życie podczas polowania na niedźwiedzie w Pirenejach. Polował z pasją i ponoć prowadził dość swobodne, hulaszcze życie. W Wielki Piątek 695 r. w Górach Ardeńskich napotkał białego jelenia z promieniejącym krzyżem pomiędzy tykami poroża i usłyszał… „pomyśl o zbawieniu duszy !” Nawrócił się i został misjonarzem, a później biskupem w Maastricht. Zmarł w 727 r., pochowano go w Liege. W 743 r. został kanonizowany za zasługi dla krzewienia Chrześcijaństwa. W 825 r. relikwie św. Huberta przeniesiono do Andante, dziś Saint Hubert, a kościołowi nadano miano bazyliki św. Huberta. Dzień poświęcenia relikwii św. Huberta – 3 listopada, stał się świętem myśliwych, leśników i jeźdźców. Przyćmił i zatarł pamięć legendy o poprzednim patronie myśliwych – św. Eustachym.
W malarstwie przedstawia się Go z rogiem myśliwskim, klęczącego w szacie biskupa przed jeleniem, a na głowicy pastorału ma wizerunek jelenia z krzyżem w porożu. W Bawarii najcenniejszym jest „Order Św. Huberta” w kształcie rogu myśliwskiego na złotym łańcuchu. Ustanowił go w 1444 r. książę Bergu, Gerard V. Nadawany był nie więcej niż dwunastu przedstawicielom arystokratycznych rodów. Kawalerami tego orderu byli też polscy książęta Radziwiłłowie, Lubomirscy i Jabłonowscy. Noszona na łańcuchu z 48 ogniw i przetrwała do 1918 r. jego polska odmiana miała kształt ośmio kończystego złotego krzyża, w centrum którego, na zielonym tle widniała scena nawrócenia św. Huberta.
Na Śląsku w aktach z 1265 i 1476 r. spisane są świadectwa kultu św. Huberta, ale dopiero w XVIII w. dynastia saska, za patrona myśliwych obiera św. Huberta i czci go 3 listopada Mszą Świętą. W 1672 r. ostatni Piast Śląski Jerzy Wilhelm II ustanowił „Order Złotego Jelenia” w kształcie dębowego liścia z wizerunkiem jelenia, z czerwonym sercem i białym krzyżem na awersie. Nosili go na zielonej wstędze wybitnie zasłużeni dla kultury łowieckiej Kawalerowie Zakonu „Orderu Złotego Jelenia”, do którego obecnie w Polsce należy tylko 20 kawalerów. Oficjalną oznaką PZŁ jest od 1946 r. głowa z wieńcem jelenia z krzyżem, a w 1993 r. ustanowiono „Medal św. Huberta” nadawany raz na 5 lat osobie szczególnie zasłużonej dla kultury łowieckiej.
Współcześnie mniej chodzi o upolowanie zwierza, a więcej o hodowlę i podtrzymanie tradycji łowieckich oraz o rekreację na świeżym powietrzu. Moje koło łowieckie „Podwawelskie” z okazji św. Huberta spotkało się przy ognisku na Skałkach Skotnickich. Bardzo nam smakowały: pyszny żurek, boeuf Stroganov, bigos, kiełbaski, serowiec i ciasto z kruszonką, popijane aromatyczną kawą z termosa. Złota polska jesień z wszystkimi odcieniami czerwieni i bursztynu umożliwiała daleką widoczność. Z Beskidu Sądeckiego, od Wierchomli widać Tatry, u podnóża których na całej zalesionej przestrzeni rozłożono najwspanialsze złotolistne perskie dywany, będące natchnieniem artystów. Wkład myślistwa do światowej skarbnicy kultury jest ogromny – w literaturze, malarstwie, rzeźbie i w muzyce. Polskie tury, żubry, niedźwiedzie, wilki, jelenie znane są w twórczości naszych wieszczów i mistrzów. W orkiestrze symfonicznej gra waltornia – „Wald Horn” – leśny róg, wykonany z rogów tura, żubra lub długorogiej krowy, od zarania dziejów używany podczas łowów, a dziś jako długi, trzykrotnie skręcony metalowy róg oczarowuje pięknym atłasowym dźwiękiem w orkiestrze symfonicznej. Jan Henryk XI, książę pszczyński wprowadził krótki róg – sygnałówkę do polowań pieszych. Jak Polska długa i szeroka leśnicy i myśliwi organizują spotkania, zwykle przy leśnych hubertowskich kapliczkach, pamiętających jeszcze Powstanie Listopadowe, jak w Zwierzyńcu na Roztoczu, czy w Puszczy Niepołomickiej. Przyjeżdżają tam całe rodziny i młodzież ma znakomitą poglądową lekcję historii. Z okazji ”Hubertusa” krakowscy myśliwi byli też na koncercie fortepianowym Rafała Blechacza, laureata I nagrody XV M.K.P. im. Fryderyka Chopina. Polonez As-dur op. 53 i koncert e-moll op. 11 z Capellą Cracoviensis zostały nagrodzone burzą oklasków na stojąco i licznymi bisami.
W księżycową noc myśliwi udają się na czaty, życząc sobie „Darz bór!” Jeżeli św. Hubert zdarzy to… będą emocje i opowieści do białego rana, że na nęcisko wyszedł ogromny, jak gdańska, szafa odyniec, tylko niestety, nie odpaliła spłonka… dzik się oddalił, a Św. Hubert obraził. Inny strzelał do przelatka, ale pies nie podjął tropu…i zawiedziony siadł zadem do pudlarza. W Europie dziki gromadzą się przy dużych aglomeracjach, ponieważ łatwiej im przezimować na podmiejskich żerowiskach. Dotkliwie ten problem odczuwają krakowscy rolnicy i działkowicze, którym corocznie watahy dzików czynią w uprawach spustoszenie. Zadaniem myśliwych jest utrzymanie ilościowej równowagi w łowisku i minimalizowanie szkód, a w zimie dokarmianie w łowisku, by nie szukały karmy w ogrodach.
Prof. Antoni J. Dziatkowiak
05.11.2005 r.
Zachęcamy do lektury książki „Serce i skalpel” – autorstwa Pana Profesora:
{#host_url#}/pl/naczelny_mysli_ze/profesora_dziatkowiaka_filozofiaserca.html
Autor: naturalnie