|
Naturalnie
Mamy zaszczyt zaprosić...
Zawsze do ślubu młodzi jechali eleganckim autem. Teraz w modzie są limuzyny na osiem osób, zaopatrzone w barek, wideo i klimatyzację. Jeśli ślub jest w stylu retro wówczas narzeczeni jadą eleganckim starym autem i wtedy wszystko odbywa się w stylu retro. Można do USC czy kościoła zajechać w głośnej asyście motocyklistów. Można jechać powozem z eskortą konną. A jeśli para ma taki kaprys to pójdzie pieszo albo pojedzie wraz ze wszystkimi gośćmi wynajętym tramwajem. Może też być londyńska taksówka (dla narzeczonych) i charakterystyczny angielski autobus (dla gości). Nawet jeśli na co dzień młodzi szerokim łukiem obchodzą kościół, gdy nie ma szczególnych przeszkód, wybierają ślub kościelny. Bo ten jest bardziej romantyczny. No, i można dłużej pokazywać się gościom. Rezygnuje się z kościoła parafialnego narzeczonej, jeśli ten jest skromny i mały. Wybiera się świątynię okazałą, aby... dłuuugo podchodzić do ołtarza. Jak stylowo podejść do ołtarza nauczy fachowiec od idealnego poruszania się z szkoły wdzięku, szkolącej także modelki i hostessy. Na ślubie bywają też ochroniarze. Są po to, aby do kościoła a potem na weselne przyjęcie weszli tylko ci, którzy otrzymali zaproszenie a nie tylko zawiadomienie. Gości sprawdza się według specjalnie sporządzonej listy. Kościelnej ceremonii towarzyszy, oczywiście, muzyka organowa, ale też skrzypce, klarnet czy flet. Może być kwartet smyczkowy. A co grają? Oprócz Ave Maria czy Marsza Weselnego, w modzie jest Ave Verum Mozarta, II część Zimy Vivaldiego. Chętnie wprowadza się też subtelne muzyczne tematy filmowe. Wesela odbywają się w dworkach, pałacach (styl dworski), ekskluzywnych hotelach, z nocą poślubną w drogim apartamencie i eleganckim śniadaniem. Są wesela ,,zasiadane” lub ,,stojące”. Modne są uroczystości ogrodowe (styl rautowy): pergole, zadaszenia, specjalne namioty, krąg taneczny i orkiestra w tle. A co zrobić jeśli nie ma się swojego dostatecznie okazałego ogrodu? Można go... wypożyczyć. Pewna przedsiębiorcza pani swój ślub i wesele połączyła z otwarciem własnej karczmy i wystawieniem skróconej formy ,,Wesela” Wyspiańskiego w reżyserii Adama Hanuszkiewicza (tenże był świadkiem na ślubie!). Miała niewątpliwą atrakcję a i jeszcze zarobiła, bo oprócz rzeczywiście zaproszonych gości, byli też widzowie a ci musieli wykupić drogie bilety wstępu. No, cóż, Polak (Polka) potrafi... Na ślubie tańczy się w rytmie polskich standardów (Rodowicz, Kayah, Czerwone Gitary, Golce, Wodecki i Krawczyk) i aktualnych przebojów zagranicznych oraz zabawnych piosenek disco-polo, jak francuskie ,,Kaczuszki” czy brazylijsko-boliwijska ,,Lambada”. Można sączyć szampana, słuchając muzyki klasycznej w wykonaniu kameralnego zespołu. Może być dyskoteka z didżejem albo bal z wodzirejem. Nie ma też problemu (chyba, że finansowy), aby wesele poprowadził któryś ze znanych konferansjerów, można też zaangażować którąś z polskich gwiazd estrady. Za minimum kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy złotych na pewno zaśpiewa. Menu na polskich weselach jest przeglądem stylów wszelakich – od koloru do wyboru. Zatem swojskie weselisko z pieczonym prosiakiem, kiełbasami, kaszanką, kwaszonymi ogórkami i chlebem ze smalcem. No, i dużo wódki. Albo ,,elegancja-Francja” z frutti di mare, szampanem i egzotycznymi owocami. Firmy specjalizujące się w urządzaniu ślubów i wesel są przygotowane na każdą okoliczność. Nawet jeśli para młoda zażyczy sobie... zaczarowanej dorożki. ,,Teraz dorożką zaczarowaną jedzie pan młody z tą młodą panną za miasto, gdzie jest stara kaplica i tam, jak w ślicznej starej piosence wiąże im stułą stęsknione ręce ksiądz, co podobny jest do księżyca.” (K.I.Gałczyński) Co czwarte małżeństwo rozpada się. Jest to tendencja wzrastająca. I to wcale nie we feralnym (według przesądów) siódmym roku trwania związku... Ewa Kłodzińska
|