|
Naturalnie
Kazimierzowi Nowakowi tablicy na poznańskim dworcu PKP. Nikt z nas nie przypuszczał wówczas, że postać podróżnika, przez tak długi okres zapomniana, zyska sobie tak wielkie zainteresowanie. Kolejne wydania książki, wystawy zdjęć, reportaże, rajdy rowerowe, Afryka Kazika…
W 2006 roku wspólnie z Maciejem Pastwą, fundatorem tablicy na dworcu, zwróciliśmy uwagę, że należy także zadbać o przywrócenie symbolicznego miejsca pamięci na Cmentarzu Górczyńskim, gdzie w październiku 1937 roku podróżnik został pochowany. Pogrzeb Kazimierza Nowaka był w Poznaniu znacznym wydarzeniem. na Cmentarz Zasłużonych Wielkopolan. Nie udało się zrealizować tego pomysłu. Nie przetrwał również grób – w latach 60. został zlikwidowany. Dziś nie sposób ustalić miejsce spoczynku.
Mimo zaangażowania Radia Merkury, Gazety Wyborczej, portalu www.lazarz.pl i innych mediów pomysł nie wzbudzał większego zainteresowania…. do czasu, gdy po książką Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd sięgnął Tomasz Banaszak, zastępca komendanta Straży Pożarnej w Gostyniu. Zadeklarował, że wspólnie z ojcem, Tadeuszem Banaszakiem, kamieniarzem, gotów jest zająć się sprawą. By utrwalić pamięć o Kazimierzu Nowaku i jego wyczynie. Po prostu. Kolejna prywatna inicjatywa pomogła załatwić wielką sprawę. Wspólnie z panami Banaszakami i Maciejem Pastwą usadowiliśmy
We wtorek (13 października) o godzinie 9:00 w Kościele Matki Boskiej Bolesnej pod patronatem Gimnazjum nr 5 im. Kazimierza Nowaka (z Os. Pod Lipami).
(zdjęcia: archiwum Łukasza Wierzbickiego) |