|
Naturalnie
Sam tytuł - „Świat bez pomysłu” wydaje się być nieco prowokującym. Z drugiej jednak strony – w epoce nadmiaru informacji które nas co dnia ogłuszają, takie sformułowanie wydaje się być słuszną diagnozą rzeczywistości. Jest to swoista podróż w czasie i przestrzeni – dosłowna i nie tylko. Poezja Grażyny Banaszkiewicz (która współpracuje z naszą redakcją) pozornie może wydawać się sceptyczna wobec otaczającego nas świata. Tymczasem jest to raczej wyraz swoistego niepokoju metafizycznego, który jest bardzo bliski stwierdzeniu Ryszarda Kapuścińskiego „nie ogarniam tego świata” (sama Autorka przyznaje się do pewnych odniesień do Kapuścińskiego). Ów niepokój nie jest czymś destrukcyjnym, ale twórczym pytaniem o człowieka i jego relacje. Przemyślenia Autorki najwierniej oddaje pierwszy wiersz – bez tytułu: „Świat trzęsie się ze strachu nie ma pomysłu na siebie na lądzie w powietrzu na morzu na poduszce, na której układa się do snu o lepszym jutrze /.../ Nie mam pomysłu na ten ani inny świat nie ogarniam doniesień z końca świata – są niczym baśnie pisane przez współczesnych Grimmów” Ten „brak pomysłu” na świat jest w rzeczywistości zachętą dla czytelnika, by stawiać odważne i twórcze pytania, w myśl stwierdzenia jednego z filozofów, że „pytanie jest pobożnością myśli”. Takie pytania warto „zabrać ze sobą „ w czas letniego wypoczynku... Paweł Nowakowski Redaktor Naczelny 25.06.2010. Grażyna Banaszkiewicz Świat bez pomysłu Media Rodzina, 2010 |