Przeszłość powinna być naszą ostoją, a nie gniazdem wstydu i rozpusty - Małgorzata Musierowicz
Naczelny myśli, że... »

Adwent czyli...porzucić targowisko

 

Idea targowiska została przypomniana przez..filozofię. Często słyszymy dziś – w kontekście pytań o kulturę i klimat epoki – o 'targowisku idei'. Profesor Tischner zauważył, że to: „myśli filozofów mają nas wyzwolić z przemocy targowisk”. Rodzi się pytanie: jaka przemoc? I jaka myśl może z niej wyzwolić...?

Metafora targowiska doskonale wydaje się oddawać klimat przedświątecznych ludzkich trosk. Nie chodzi tu bynajmniej o troski sprowadzone do poziomu materii, zakupów, prezentów. Za tym idzie coś więcej – pytanie o to, co winno być najważniejszą ludzką troską. Na targowisku wystawia się nie tylko towary, przedmioty, ale i pomysły, idee a nawet niekiedy ludzi. To przyciąga, zmusza do patrzenia, słuchania, skłania do powrotu – i w sensie dosłownym ale i w myślach. Co więcej – podświadomie narzuca nam swój język. Dochodzi do tego – jak zauważył Tischner – że człowiek staje się częścią owego targowiska, zaczyna żyć jego rytmem, mówić jego językiem . A przecież w perspektywie Świąt – pojawia się słowo „Narodzenie”. Słowo, które kojarzy się z wolnością. Nowo-narodzony to ktoś, kto buduje wolność, kto tworzy swój świat wartości i nie chce iluzji. Jest spragniony prawdy. Warto sobie w ten czas – jakkolwiek pojmujemy adwent czy przeżywamy święta – uświadomić, że można być wolnym od kupczenia ideami, budowania ludzkich zależności i karmienia się językiem targowiska. Można żyć inaczej, nie zaniedbując Tradycji, obdarowywania prezentami i dobrymi życzeniami. Bo tak naprawdę promocja dobra i prawdy może trwać cały rok. Wystarczy porzucić życiowe targowisko i jego język i pójść w stronę, którą dyktuje nam nasze serce...

Na koniec oddajmy głos filozofii:

To bardzo ważne, by człowiek umiał zmieniać od czasu do czasu punkty swego widzenia świata. Nie wolno przywiązywać się do jednego okna. Zmieniać punkty widzenia, to wznieść się ponad siebie, ponad własne uczucia, własne interesy, to patrzeć na siebie tak, jakby się było kimś innym. Jakiś stopień wolności jest warunkiem myślenia. Wolność przypina człowiekowi skrzydła. Dzięki tym skrzydłom człowiek może unieść się ponad swój mały świat.” (Józef Tischner, Wędrówki w krainę filozofów).

Adwentowe skrzydła wolności mogą nas wyzwolić z przemocy targowiska...


Paweł Nowakowski

XII. 2009.

Zdjęcia: Joanna Nowakowska