Smutek każdy i niesmak znika, gdy mu pożywienia nie dajesz - Alfred Tarski
Na zdrowie... »

Wegetarianizm-dwie strony medalu - II

Czy może szkodzić?

Niestety, dieta wegetariańska nie należy do łatwych. Wykluczanie z jadłospisu niektórych artykułów żywnościowych może bowiem spowodować niedobory ważnych składników odżywczych i przyczyniać się do powstawania poważnych chorób. Niewprawnym wegetarianom może zagrażać anemia, osteoporoza, awitaminoza, problemy z tarczycą. Jeśli źle skomponujemy menu, to po pewnym czasie możemy zacząć odczuwać niedobory żelaza i witaminy B12. Wprawdzie spożycie żelaza u wegetarianów, jak i osób odżywiających się tradycyjnie, jest zbliżone, jednak jak wynika z badań, ci pierwsi mają mniejsze zapasy tego pierwiastka w organizmie oraz niższy poziom hemoglobiny. Dzieje się tak z powodu różnic w przyswajalności żelaza. Najlepiej wchłaniane przez organizm (w 20- 50%) jest, znajdujące się w mięsie, żelazo hemowe. Występujące w produktach roślinnych żelazo jest słabiej przyswajalne (tylko w 3-8%). Dlatego, aby zapewnić organizmowi wystarczające ilości tego pierwiastka i ustrzec się przed anemią, osoby na diecie wegetariańskiej powinny zjadać duże ilości orzechów, chleba razowego i witaminy C, która ułatwia wchłanianie żelaza. Z kolei niedobory witaminy B12 występującej obficie w mięsie, oprócz tego, że przyczyniają się do niedokrwistości, mogą powodować nieodwracalne uszkodzenia układu nerwowego u ludzi starszych. Aby tego uniknąć, wegetarianie powinni jeść dużo kaszy gryczanej, płatków, serka tofu i uzupełniać swoją dietę preparatami farmaceutycznymi zawierającymi witaminę B12.

Początkującym wegetarianom grożą też niedobory wapnia i witaminy D, a stąd już tylko krok do osteoporozy. Źródłem pierwszego składnika są produkty mleczne, drugiego - mięso. Aby uzupełnić ich braki, należy będąc na diecie wegetariańskiej, przyjmować suplementy zawierające wapń, a w zimie również witaminę D oraz pić wzbogacone w te substancje soki. Latem nie jest to konieczne, gdyż witamina D wytwarzana jest w ludzkiej skórze pod wpływem promieni słonecznych. Na szczęście spożywanie dużych ilości owoców i warzyw może chronić przed osteoporoza. Wszystko dlatego, że produkty te odkwaszają organizm. Gdy jest on zakwaszony, eliminuje z organizmu duże ilości wapnia przy okazji odwapniając kości. Rezygnacja z mięsa może też z czasem zaburzyć pracę tarczycy, powodując wiele niekorzystnych zmian w organizmie. Obok ryb i owoców morza, jest ono głównym źródłem jodu. Jak wynika z badań, brakuje go aż co czwartemu wegetarianinowi.

Jedząc same owoce i warzywa możemy też mieć problemy z dostarczeniem organizmowi wystarczającej ilości białka. To, które znajduje się w jarskim jedzeniu, uważane jest za niepełnowartościowe, gdyż nie zawiera wszystkich aminokwasów, niezbędnych do budowania białka ludzkiego. Wszystkie aminokwasy posiada jedynie białko zwierzęce. Jednak, jak wynika z badań, umiejętne zestawienie produktów roślinnych, może kompensować te braki.

 

 

Zdrowy rozsądek

Racjonalne stosowanie diety wegetariańskiej z pewnością przyniesie wiele dobrego dla naszego organizmu, jednak decyzję o zmianie sposobu odżywiania, zawsze należy podejmować indywidualnie lub w porozumieniu z lekarzem. Dieta wegetariańska wymaga bowiem od nas czasu, zaangażowania i dobrego zdrowia. Wegetarianie podkreślają, że umiejętne łączenie produktów roślinnych lub wprowadzenie niewielkiego dodatku produktów zwierzęcych, gwarantuje zaspokojenie wszystkich potrzeb organizmu. Zachodzi wtedy tzw. efekt uzupełniania aminokwasów - braki aminokwasów egzogennych w jednym białku są uzupełniane aminokwasami zawartymi w drugim białku, i odwrotnie. Jak pisze Maria Gródecka „...np. dzięki połączeniu ryżu z mlekiem uzyskuje się 29 % białka więcej niż wtedy, gdy oddzielnie wypije się mleko i oddzielnie zje ryż. W połączeniu ryżu z fasolą wzrost wynosi 43% w stosunku do sumy białka zawartego w każdym z nich oddzielnie". Takich „czarodziejskich sztuczek" jest więcej. Warto się ich nauczyć, zanim zdecydujemy się zostać wegetarianami.

Jeżeli macie Państwo inne zdanie na ten temat, zapraszamy do polemiki.

 

Dorota Czerwińska