Na zdrowie... »

Pu-er - herbata jak wino (II)

Drukuj
 

Jak rozpoznać dobrą pu-er?

 Niektóre fabryki oznaczają pu-er czterocyfrowym numerem: pierwsze dwie cyfry to numer recepty, następna cyfra to klasa liści, a ostatnia – numer fabryki. Takie informacje można znaleźć na pudełku lub etykiecie sprasowanej z liśćmi. Klasa nie zawsze jednak jest oznaczana, więc trzeba czasem polegać na własnych oczach i wiedzy. Dobrze przetworzona i poprawnie leżakowana herbata będzie miała określony wygląd. Dojrzała zielona pu-er może mieć lekko rudawy lub brązowawy kolor, młodsza będzie szarozielona, a czarna pu-er – ciemnobrązowa. Na powierzchni sprasowanej herbaty nie powinno być jasnych plamek – może to być rodząca się pleśń.


Właściwości zdrowotne

Pu-er zyskała sobie sławę jako herbata odchudzająca. Jest nawet nazywana „mordercą tłuszczu”. Dzięki właściwościom usprawniającym procesy trawienia i przyspieszającym metabolizm wspomaga odchudzanie, trzeba tylko pić ją regularnie (dwie do trzech filiżanek dziennie). W chińskiej medycynie pu-er znana jest od lat jako herbata lecznicza: wzmacnia wątrobę oraz oddziałuje pozytywnie na przepływ esencji życiowej qi. Współcześnie, oprócz właściwości odchudzających, docenia się w niej dużą zawartość biopierwiastków i aminokwasów, właściwości zapobiegające powstawaniu wolnych rodników, pobudzające krążenie, obniżające ciśnienie i poziom cholesterolu, oczyszczające organizm z toksyn, przyspieszające metabolizm i... łagodzące skutki nadużycia alkoholu. Pu-er ma szczególny, ziemisty smak, więc często sprzedawana jest z dodatkami i aromatami, czasem jako składnik skomplikowanych mieszanek. Najczęściej łączy się ją z olejkami aromatycznymi, suszonymi owocami i trawą cytrynową. Rozmaite dodatki mogą wpływać na wartości odżywcze i zdrowotne herbaty, na przykład trawa cytrynowa jest wspaniałym źródłem witaminy C.


Zaparzanie

Tradycyjny sposób przygotowywania (Gongfu) wymaga nieco zachodu i cierpliwości. Jego istotnym elementem jest nieduży, pękaty dzbanek wykonany z czerwonej glinki yixing. Jeśli planujemy zaparzenie niewielkiej ilości pu-er, wystarczy nam jeden czajniczek. Gdy jednak chcemy poczęstować kilka osób lub mamy niewielkie doświadczenie, wówczas lepsze będą dwa – do drugiego przelejemy napar po zaparzeniu i dopiero z niego będziemy rozlewać go do filiżanek. W ten sposób zapobiegniemy sytuacji, w której herbata w pierwszej filiżance jest słabo zaparzona, a w ostatniej – zbyt mocna. Z tego samego powodu polecane są czajniczki z raczej szerokim dzióbkiem, przez który herbata nalewa się szybko. Czajniczki i filiżanki należy wstępnie przepłukać gorącą wodą, żeby się rozgrzały. Czas parzenia tradycyjnie liczy się w wykonywanych oddechach. Pierwsze zaparzenie trwa od trzech do pięciu oddechów, a następnie należy wylać zawartość czajniczka. Ten etap jest nazywany „przemywaniem herbaty”. W wypadku czarnej pu-er powinien być powtórzony nawet dwukrotnie. Potem można ją już normalnie zaparzać i pić. Tę samą porcję pu-er wykorzystuje się wielokrotnie, ale czas parzenia zmienia się wraz z kolejnymi naparami. Pierwsze trzy parzenia powinny trwać około pięciu oddechów, w wypadku każdego następnego należy dodawać do czasu parzenia oddech do dwóch oddechów. Do parzenia czarnej pu-er używa się wrzątku, a do zielonej pu-er – wody o temperaturze około 80 stopni. Podczas parzenia czajniczek powinien być przykryty. Często dodatkowo polewa się go gorącą wodą, żeby utrzymać temperaturę.


Na sypko

Chociaż pu-er najpiękniej wygląda i najlepiej się przechowuje w formie sprasowanej, równie często produkowana jest i sprzedawana jak inne herbaty – w formie sypkiej, czasem nawet w torebkach. Nieprasowana pu-er ma na przykład tę zaletę, że może być aromatyzowana lub łączona z rozmaitymi dodatkami. Jest to szczególnie istotne ze względu na jej specyficzny smak i zapach, który nie wszystkim przypada do gustu. Herbata ta w wersji sypanej jest też zwykle nieco wygodniejsza przy odmierzaniu odpowiedniej ilości suszu i codziennym zaparzaniu – wystarczy po prostu zalać ją wodą o odpowiedniej temperaturze. Smakosze jednak zapewniają, że tylko metoda Gongfu pozwala na wydobycie pełnego smaku, aromatu i niezwykłych właściwości cesarskiej herbaty pu-er.


Agnieszka Kąkol

Filiżanka Smaków” nr 3 (7), maj 2009

www.filizankasmakow.pl