Stoję w korku, bezwiednie wyglądam poza szybę samochodu i – nigdy dotąd, a jeżdżę tędy od lat, bywa i dzień w dzień, t e g o nie widziałam ! Ulica Mostowa 24. Kamienica mocno zniszczona, obłupana, jednocześnie, jakże piękna: herby, globus, sowa ... Klakson zniecierpliwionego kierowcy za mną zmusza mnie do dalszej jazdy i krótka tylko myśl przebiega mi przez głowę – on tego pewnie nie zauważył...