PORANEK

„ Pewnego dnia-wspomina Eleni- obudziłam się uspokojona i wyciszona. Pogodzona z losem.”
Nie ma przepisu na żałobę, tyle wiadomo, że cierpienie trzeba przeżyć bez uników, a potem ruszyć dalej.
„ Przeciętny powrót do równowagi, trwa około roku – twierdzi Dr Szyszkowski. -I dobrze jest, jeśli po tym czasie człowiek podejmuje wewnątrz decyzję o powrocie do radości.”
Pogrążenie w permanentnym smutku po śmierci męża zdarza się kobietom, które zawiesiły swoje życie na współmałżonku. Nie miały własnych zainteresowań , towarzystwa, pracy, celów. W jakimś sensie wraz a jego śmiercią, odchodzą i one. Trzymają latami mężowskie garnitury w szafie, niczego nie zmieniają. Taką mumifikację można przerwać pozbywając się starych rzeczy, pozostawiając coś drobnego na pamiątkę.
Dr Szyszkowski:„Pytam takie pacjentki, czy mąż życzyłby im takiego życia. To pomaga.”
Kiedy dzieje się wielka krzywda, to prócz żałoby trzeba się jeszcze uporać z przebaczeniem.
Eleni: „Ludzie dziwią się ,że wyciągnęłam rękę do oprawcy mojej córki. A ja zawsze uważałam, że to tragedia dwóch rodzin. W końcu nikt nie chciałby mieć dziecka-mordercę. Nigdy nie poczułam w sobie chęci zemsty”
Mechanizm nie wybaczonej krzywdy, jątrzący gniew, jest pułapką dla żywiącej takie uczucia osoby. Wyzwoleniem od toksycznych, złych emocji jest świadoma decyzja: pamiętam, ale wybaczam.
Psychologia zgadza się tu z ewangelicznym widzeniem tego problemu.
Dr Szyszkowski uważa, że kolosalne znaczenie w temacie depresji i uzależnień ma właśnie światopogląd. Ludzie wierzący są silniejsi, mają poczucie, że ktoś im ciągle towarzyszy, że stąd rzadziej ulegają nadmiernej presji, która pojawia się , kiedy jesteśmy przekonani, że wszystko zależy tylko od nas. Jaśniej widzą sens swojego życia, wierzą w uniwersalny porządek i z większą pokorą przyjmują zdarzenia losowe. Ale doświadczenia na granicy spraw ostatecznych zbliżają do religii nawet tych wątpiących.
Ks. Nowak ( Krajowe Centrum ds. AIDS) : „Prawdziwe jest powiedzenie, że jak trwoga to do Boga. Spotkałem wielu, którzy po ciężkich przeżyciach przechodzą wielka przemianę duchową i nawracają się.”
Paweł był wojującym antyklerykałem. Decyzję o powrocie do Polski i stawieniu czoła życiu podjął po wielu nocach „rozmów” z kopią obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, która wisiała u znajomych w charakterze dzieła sztuki.
Joanna: „Jednym z „zaleceń” w AA jest uznanie istnienia Siły Wyższej. Nie musi to być koniecznie Bóg katolików. Ludzie wyznający jakąkolwiek wiarę są zwyczajnie silniejsi.”
Ks. Arkadiusz Nowak: „Ludzie, których dotknęło wielkie cierpienie, często prócz przyjęcia wiary przewartościowują całe dotychczasowe życie. Znajdują nowe cele i często jest to niesienie pomocy innym.”
Eleni: „ Nigdy nie zapomnę rozmów z córeczką, naszych wspólnych wakacji. Ale co było, to było. Nie wolno zatrzymać się w tragicznym miejscu. To sprawia, że przestajemy żyć. Trzeba iść do przodu. Mam pracę, która bardzo kocham. Śpiewam dla ludzi starszych, niepełnosprawnych i w hospicjach. Jestem szczęśliwa kiedy widzę, że moja muzyka pomaga innym.”
Paweł energicznie działa w stowarzyszeniach na rzecz nosicieli HIV i chorych na AIDS.
Całe zawodowe życie Joanny związane jest z Poradnią Uzależnień.
B. Ravensdale
FUNDACJA LA STRADA:
numer z zagranicy – 00-48-22-628 99 99
numer w Polsce –kier.22 /628 99 99