|
Naturalnie
„Stulecie chirurgów” jest niewątpliwie książką 'wymagającą ' wobec czytelnika, który nie jest bezpośrednio obyty ze światem medycznych pojęć. Może jednak zachęcić i pobudzić umysł i wyobraźnię do rozważań także natury ogólnej. A w szczególności – w momencie – choroby, która staje się udziałem (niestety) każdego chyba człowieka – może uświadomić, ile zawdzięczamy mozolnym wysiłkom chirurgów (czytaj – lekarzy, biologów i innych ludzi nauki) minionego „stulecia”. W tym kontekście przejmujące są słowa – wyznania – zawarte w książce: „Wciąż na nowo stwierdzałem, że wielkie odkrycia powstawały ze spotkania przypadku, zręczności i geniuszu.../.../Dopiero mój osobisty los miał mnie nauczyć, że postęp nie jest darem spadającym z nieba, lecz, że każdy najmniejszy krok naprzód trzeba wywalczyć, zgodnie z zasadą, na której niczego nie można wymóc”. Dla zaś młodych adeptów chirurgii - i nie tylko - z lektury „Stulecia...” wynika zachęta, by ceniąc osiągnięcia współczesnej medycyny i techniki jej służącej, nie zapomnieli, że trafną diagnozę można postawić tylko wtedy, gdy spojrzy się choremu prosto w oczy, porozmawia i zobaczy człowieka w człowieku...
Paweł Nowakowski
Stulecie chirurgów JurgenThorwald Wydawnictwo ZNAK Kraków 2008
|