
Ziołowe napary i inhalacje
Jeśli choroba rozwija się, można skorzystać z któregoś z ponad trzystu preparatów oferowanych przez fitomedycynę. Zdaniem specjalistów zioła podawane choremu w różnej postaci, jako napary, nalewki czy inhalacje wspomagają zarówno walkę z temperaturą, jak też łagodzą katar, kaszel i ból głowy. Leczenie należy zacząć od podawania ziołowych herbatek o działaniu napotnym, które wspomogą organizm umęczony wysoką temperaturą. Pot bowiem to naturalny sposób wychłodzenia przegrzanego gorączką ciała. Pod wpływem działania substancji rozgrzewających zawartych w ziołach napotnych dochodzi do rozszerzenia porów skóry i wzmożonego wydzielania potu, który parując, ochładza ciało obniżając przy okazji jego temperaturę. W tej sytuacji najlepiej sprawdzają się napar z kwiatów lipy i kwiatów czarnego bzu. Pierwszy sporządzamy zalewając l -2 łyżki kwiatu lipy szklanką wrzącej wody, po czym odstawiamy go na 10 minut do naciągnięcia. Pijemy 5-6 razy dziennie po 1-2 filiżanki. Podobnie wykonujemy napar z kwiatów bzu, z tą jednak różnicą, że dwie łyżki ziół zalewamy dwiema szklankami wody. Czarny bez dodatkowo uzupełni niedobór witaminy C, która zwiększa odporność. Zamiast ziół możemy posłużyć się gotowymi preparatami z apteki, np. „Herbatą z kwiatu lipy" Herbapolu czy też ekspresowym „Czarnym bzem". Jak pisze dr med. Hartmit Dorstewitz w książce „Grypa i choroby przeziębieniowe" skuteczność działania herbatki lipowej w przeziębieniu udowodnili amerykańscy pediatrzy, którzy poddali badaniom 159 dzieci cierpiących na ostrą infekcją przeziębieniową. 55 dzieciom zalecono leżenie w łóżku i picie naparu z lipy, 37 podawano dodatkowo antybiotyki, a 67 dzieci leczono wyłącznie antybiotykami. Jak się okazało najwcześniej doszły do zdrowia dzieci leczone lipą. U nich też wystąpiło najmniej powikłań.
Gdy, oprócz temperatury, choremu dokucza uporczywy ból głowy warto złagodzić go okładami z gorczycy. Ziarna tego ziela koniecznie trzeba zwilżyć wodą, wówczas uaktywnią się w nich związki, które w kontakcie ze skórą powodują miejscowe przekrwienie tkanek. Jeśli okład przyłożymy na bolące czoło i skronie, pod wpływem przekrwienia tkanek dojdzie do szybszego uwolnienia zalegającej tam wydzieliny, powodującej ból głowy. Okład z tego ziela bardzo łatwo zrobić samemu. Wystarczy l0 dkg gorczycy rozgnieść w moździerzu i zalać letnią woda, tak by powstała papka. Gotową maź nanieść na płótno i przyłożyć na czoło na 5 minut. Po zdjęciu kompresu czoło należy przemyć letnią wodą i posmarować kremem, aby uniknąć podrażnienia skóry.
Cieknący z nosa katar dla odmiany wyeliminują ziołowe inhalacje. Najprostsze z nich to inhalacje z rumianku, tymianku i szałwi. Zawarte w gorących oparach ziół olejki eteryczne działają przeciwzapalnie i rozluźniają śluz, ułatwiając jego wydmuchanie. Do pół litra wrzącej wody wrzucamy łyżkę stołową kwiatu rumianku i po pół łyżki ziela tymianku i szałwi. Teraz nakrywamy głowę ręcznikiem, pochylamy się nad naparem i wdychamy go nosem przez 5 minut. W aptece można też dostać gotowe krople do inhalacji, zawierające olejki eteryczne z ziół. Doskonały jest „Olejek eteryczny sosnowy" dr Beta czy też „Krople do inhalacji" Olbas. Maluchom, które zupełnie nie radzą sobie z inhalacją, można posmarować nosek gotową maścią majerankową.
Tymianek i podbiał doskonale poradzą sobie z suchym, męczącym kaszlem. Zawarte w nich biologicznie czynne związki rozrzedzają zalegającą w gardle gęstą wydzielinę i pomagają w jej odksztuszaniu. Aby sporządzić napar z tymianku, wystarczy łyżkę suszonych ziół zalać półtorej szklanki wrzątku i odstawić pod przykryciem na 15 minut. Pić przecedzony napój trzy razy dziennie między posiłkami po 1/3 szklanki. Odwar z liści podbiału trzeba już gotować. Łyżkę ziół zalewamy szklanką wody i gotujemy pod przykryciem od momentu wrzenia przez kolejne trzy minuty. Następnie pozostawiamy na dziesięć minut. Pijemy tak jak tymianek, trzy razy dziennie miedzy posiłkami. Jeśli trudno nam wygospodarować czas na samodzielne gotowanie ziółek, możemy zakupić w aptece gotowe pastylki do ssania: Tymianek i Podbiał, bądź też syrop Tussipect.
Bańki
Alergicy i osoby uczulone na pyłki mogą nie tolerować ziołowych mikstur. Dla nich najlepszym środkiem napotnym będą bańki. Zarówno szklane, jak i gumowe, postawione w pierwszych dniach infekcji, błyskawicznie zlikwidują chorobę. Zasada działania baniek jest bardzo prosta. W miejscu ich przyłożenia powstaje na skórze czerwony krwiak. Jest to znak dla organizmu, że zaatakował go intruz. Zaczyna więc mobilizować do walki siły obronne, zwiększa produkcję przeciwciał, które usuwają krwiak, a przy okazji niszczą zarazki, które spowodowały infekcję. Bańki stawia się na plecach, wzdłuż kręgosłupa, pomijając łopatki. Przed ich przyłożeniem wnętrze słoiczków należy posmarować spirytusem, a następnie podpalić na moment zapałką. Powstałe w ten sposób ciepło pozwoli bańce przyssać się do skóry. Po 15-20 minutach należy zdjąć słoiczki, a chorego mocno otulić. Gwałtowne wychłodzenie organizmu po postawieniu baniek może bowiem jedynie pogorszyć stan chorego. Obecnie w aptekach można kupić nowoczesne bańki szklane oraz chińskie bańki, wykonane z miękkiej gumy. I jedne i drugie przystawia się bez użycia ognia. Z baniek szklanych powietrze usuwa się specjalną pompką, z gumowych ściskając ją wcześniej w dłoni.
Marzena Sygut