Przyjaciele na ogół pomagają żyć i przeszkadzają pracować - Tadeusz Kotarbiński
Dla elit.. »

220 prac, 4 przestrzenie galeryjne

Drukuj
 


Problematyczne obrazy Kalinowskiego – pisał wielokrotnie o tej twórczości krytyk sztuki Andrzej Kostołowski – zawierają w swym obrębie figury geometryczne działające kolorem wnętrza i obrysem krawędzi. Zestawione razem układają się w prostokąty pełne asocjacji i iluzji. [...] Są to więc obrazy z geometrią, ale z wymową skierowaną „przeciwko” geometrii.

Oryginalność twórczości Tadeusza Kalinowskiego – zauważa ten sam krytyk w wydanym teraz jubileuszowo katalogu – można widzieć w kontekście życia i sztuki od lat 40. po 90. Kontekst ów, żeby określić go w skrócie, miał w zewnętrznej warstwie nudę materialnej i ideowej szarzyzny PRL, ale pod tą mało zabawną skorupą tryskał humor, rozwijały się pasje i wcale barwne żywe enklawy indywidualności. Artyści tacy jak Kalinowski nie żyli w luksusie, jednak zamówienia publiczne, np. związane z odbudową poznańskiego ratusza, projektami teatralnych dekoracji , a także okazjonalnie wykonywane chałtury umożliwiały względne zaspokojenie podstawowych potrzeb , a w życiu „pod skorupą” można było rozwijać własne pasje . Jeśli sięgały one głębiej w sztukę (np. w rejon doświadczeń awangardy), w zaciszu pracowni zajmowali się twórczością bez obciążeń „nierzeczywistością” wokół. Czynili tak zarówno moderniści w Krakowie (z Marią Jaremą na czele), jak i artyści innych środowisk. Kalinowski w latach 1948-1949 stanowił mocny akcent w pionierskiej grupie 4F+R. Od 1957 roku wypowiadał się w języku abstrakcji. Geometryczny podział pola obrazowego artysta zaczął praktykować w tzw. obrazach streficznych powstających w pierwszej połowie lat 60. W 1976 r. w grę na moment wkroczyły dekoracyjne przedstawienia niby figuratywne, skłaniające się bardziej do ornamentu niż realizmu. W 1977 r. uczestnikiem gry stały się litery – pozbawione związku z innymi literami, które stały się również swoistym ornamentem płaskich przestrzeni malarskich. Koniec lat 70. był dla artysty okresem „kalejdoskopowym” .Malował wtedy wiele kompozycji w formie obrazu dziecięcego kalejdoskopu, zmieniającego się w niepowtarzalny sposób za każdym ruchem ręki, każdym jego obrotem.

„Obraz przedmiot” to ostatni etap w bogatej twórczości Tadeusza Kalinowskiego. Obejmuje prace z lat 1982-1983. Twórczość artysty była wtedy bardziej oszczędna i refleksyjna, skupiona na pryncypiach sztuki.

Kiedy przechodzi się kolejnymi salami Muzeum Narodowego, Arsenału, czy Starego Browaru – ma się wrażenie udziału w ciągle trwającym akcie twórczym. Obrazy jakby wyrastały jeden z drugiego, jakby ktoś je tu cały czas dowieszał. Zdumiewa niewiarygodna pracowitość artysty, skupienie, a potem dochodzi jeszcze świadomość pieczołowitości, jaką otoczył spuściznę po ojcu, jego syn Adam Kalinowski. To także piękny akt, nie rozpraszania, nie zbywania dorobku ojca.

Nie wymieniłam jeszcze galerii EGO, bo też ta ekspozycja odbiega zasadniczo od pozostałych. Ta jest skrótowa, niemal pozbawiona koloru, liternicza. Dopełniająca tamte rozległe, ale i przepełnione przestrzenie.

Są artyści całe życie malujący praktycznie ten sam obraz. Tadeusz Kalinowski szukał, eksperymentował, prowadził twórczy dyskurs sam ze sobą. Ślad tego odnajduję w jego notatkach: Nie ma łatwej, systematycznej, obiektywnej, racjonalnej, bezpiecznej drogi do znalezienia własnej drogi w sztuce.

Władysław Strzemiński twierdzi, że w dziejach plastyki da się wykazać rozwój świadomości wzrokowej człowieka – że istnieje postęp w sztuce przedstawiania i w wyrażaniu artystycznym tego, co się przedstawia. Istnieje więc postęp w sztuce jako zespole środków wyrazu. (Tadeusz Kalinowski, Łódź, maj 1967).

Nie bez powodu przytoczyłam ten fragment rozważań artysty. Po prostu wglądając w jego, powtarzam się, nieprawdopodobny dorobek, zastanawiam się, czy dzisiaj młodzi twórcy, podobnie traktujący swój warsztat?



Grażyna Banaszkiewicz

(zdjęcia udostępnione przez syna artysty-Adama Kalinowskiego)



WYSTAWY 4-29.XII.2009

Muzeum Narodowe w Poznaniu

Galeria Miejska ARSENAŁ w Poznaniu

Art Stations Foundation – Stary Browar

Galeria EGO