Byle do Portofino ….
Żeglarskie sny zaczynają się na Mazurach. Życie towarzyskie motorowodniaków toczy się na tamtejszych szlakach, a niektóre jeziora są tak zatłoczone jak centrum Warszawy w piątkowe popołudnie.Przegląd motorowej mody, załóg i osiągów silnika, odbywa się przede wszystkim na jeziorze Bełdany w Wygranych, Wierzbie lub w Korektywie. Tu spotykają się najbardziej okazałe jednostki. No i oczywiście w Mikołajkach. Tych nie można pominąć na mazurskim szlaku, zwłaszcza jeżeli chcemy się pokazać, poszaleć i poszpanować. Dla bardziej odważnych jest polskie morze. Bałtykiem na Bornholm dopłyniemy w trzy godziny, ale można zapuścić się jeszcze dalej – do Szwecji lub Niemiec. Najbogatsi posiadacze jachtów spędzą zapewne wakacje na Lazurowym Wybrzeżu, we Francji, lub w porcie Hercule w Monako. Sporym zainteresowaniem i dużą popularnością cieszą się rejsy po przystaniach i zatokach wysp greckich, a także Chorwacja – porty, zatoczki i wyspy Adriatyku z niesamowicie błękitną wodą. Bardziej egzotyczne dla motorowodniaków kierunki pływania to Norwegia, Hiszpania, a nawet daleka Portugalia.
Zresztą tak naprawdę nieważne, gdzie i na czym niosą nas fale – woda zawsze jest tajemnicza i piękna, porty i zatoki budzą emocje, a pływanie to pasja i urzeczywistnienie marzeń oraz swoiste katharsis.

Typy Motorówek
Otwartopokładówka (open) to ogólna nazwa łódki służącej do pływania rekreacyjnego przy dobrej pogodzie. W większych modelach znajdziemy mini kabinę. W tym segmencie oferta rynkowa jest najbogatsza, głównie ze względu na niskie ceny tego rodzaju łodzi. Najtańszą można kupić już za kilka tysięcy złotych. Commander – to większe modele otwartopokładówki. Są lepiej wyposażone w dobrze oprzyrządowaną konsolę sternika, fotele i kanapy dla załogi, obszerny kokpit z rozkładanymi materacami. Sport – specjalna konstrukcja, głównie otwartopokładowa, przeznaczona przede wszystkim dla miłośników szybkiej jazdy po wodzie. Motorówki takie rozwijają prędkości nawet powyżej 40 węzłów, łatwo i szybko wchodzą w ślizg, można nimi ciągnąć narciarzy wodnych czy też uczestniczyć w wyścigach wodnych.Kabinówki – to łodzie przeznaczone dla tych, którzy potrzebują komfortu. Modele z tego przedziału mają różne nazwy, najczęściej pochodzące z języka angielskiego. Mogą to być: klasyczne – Cabin z wysoką zabudowaną sterówką i dodatkowo kabiną pod pokładem, Walkaround Commander z obszernym, odsłoniętym kokpitem i miejscem dla pilota, ale posiadające również kabinę mieszkalną oraz Cruiser – czyli najbardziej wszechstronnie wyposażona wersja łodzi kabinowej, Łodzie do wędkowania – producenci ten typ nazywają Fish lub Pilothouse. Obydwie cechuje wygodny, obszerny kokpit umożliwiający dostęp w każdym miejscu do wysokich burt. RIB-y – Rigid Inflatable Boat, to uniwersalna łódź hybrydowa, posiadająca sztywne dno w kształcie głębokiego „V” oraz nadmuchiwane elementy z pontonu. Na całym świecie łódki tego typu mają swoich fanów, a zapaleńcy pokonują na RIB-ach Atlantyk, pływają dookoła świata. Barki – to polska nazwa specjalnych łodzi do wędrówki po rzekach i kanałach jak również po morzach wewnętrznych typu Bałtyk. Przypominają one luksusowy dom wakacyjny.

Henri Lloyd dla żeglarzy
Firma Henri Lloyd powstała w 1963 roku w Anglii. Została założona przez brodniczanina Henryka Strzeleckiego, który pół wieku temu osiadł w Anglii. Wykorzystując swoje zdolności organizatorskie, w krótkim czasie osiągnął pozycję lidera na światowym rynku odzieży żeglarskiej.
W 1993 roku z jego inicjatywy powstał w Brodnicy zakład o światowych standardach, który szyje najbardziej technicznie zaawansowaną odzież żeglarską. Wykonana jest z najdoskonalszych w tej branży materiałów, jak np. firmy Gore, na które zakład posiada licencję. Część produkcji trafia na rynek Polski – odzież można kupić w sklepach firmowych, a większość jest eksportowana praktycznie na cały świat.
Wodniacy na Targach
Łodzie i jachty, kajaki i sprzęt motorowodny, urządzenia do nurkowania i ratownictwa. A w tym wodniackim świecie złocista Alfa Romeo 159 Sportwagon.Obecność samochodu na Targach Sportów Wodnych i Rekreacji WIATR i WODA była całkowicie uzasadniona. To na jego dachu królowała łódka klasy Laser, w której będzie w tym roku startował Maciej Grabowski, żeglarz sponsorowany przez Alfę Romeo. Właśnie w stoisku Alfy odbył się uroczysty chrzest łódki, a jej właściciel, wicemistrz Europy w klasie Laser i posiadacz licznych tytułów żeglarskich, spotykał się ze swymi fanami. – Jestem mile zaskoczony obecnością tak wielu osób, ich zaciekawieniem oraz deklaracją kibicowania moim sportowym zmaganiom, a zwłaszcza startowi podczas przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie – powiedział Maciej Grabowski.Zapytany o związki sportów wodnych i motoryzacyjnych o to, co przyciąga producentów samochodów, w tym Alfę Romeo, do sponsorowania zawodów żeglarskich, stwierdził, że obie dziedziny łączy bardzo wiele. – Zainteresowani sportami motorowodnymi to ludzie z ponadprzeciętnymi zasobami portfeli. Stanowią aktywną, prosportową grupę. Ludzi, których stać na jacht czy motorówkę, stać zapewne na dobry samochód. Ponadto sporty wodne, żeglarstwo, to prestiż i klasa, co pozwala budować odpowiedni wizerunek każdej marki samochodu – twierdzi Maciej Grabowski. – Alfa Romeo jest zaś marką, dla której image sportowy jest chyba najbardziej charakterystyczny. Duch sportowy towarzyszy wszystkim jej produktom, firma tradycyjnie też wspiera sporty wodne. Dlatego wizja Alfy jest bardzo spójna z moją wizją. Oboje dążymy do doskonałości, sięgając po to, co najdoskonalsze. Rynek żeglarski w Polsce jest olbrzymi i wciąż prężnie się rozwija. Samych żeglarzy jest w naszym kraju podobno ponad 150 tysięcy, a do tego trzeba doliczyć kajakarzy, motorowodniaków, windsurfingowców, nurków i wszystkich, którzy nie wyobrażają sobie życia bez odpoczynku na wodzie. Nic więc dziwnego, że Targi Wiatr i Woda przyciągnęły blisko 24 tysiące osób. To rekordowy wynik. Odbywające się w tym roku już po raz dziewiętnasty Targi Wiatr i Woda są największą i najstarszą w Polsce imprezą wystawienniczą branży sportów wodnych i rekreacji. Uczestniczyły w nich 304 firmy z kraju i z zagranicy, między innymi z Grecji, Chorwacji, Niemiec, Egiptu, Włoch, Ukrainy i Wielkiej Brytanii.Największą atrakcją były oczywiście ekspozycje i premierowe pokazy jednostek pływających, takich jak jacht motorowy Arvor 340 dla morskich wędkarzy, jednostki Phila 780 oraz Delphii 33 z nowej serii rodzinnych jachtów morskich, dziewięciometrowa Bavaria 27 Sport czy barka mieszkalna polskiej firmy Pro Maris. Największą jednostką był prezentowany przez firmę PUNT z Warszawy jacht Bavaria 37 Cruiser. Szybki i komfortowy, cieszy się zainteresowaniem zarówno prywatnych armatorów, jak klientów firm czarterowych i szkoleniowych.Warszawskie Centrum EXPO XXI goszczące Targi Wiatr i Woda z trudem mieściło tak bogatą ekspozycję i gości tłumnie odwiedzających imprezę. Już podczas jej otwarcia mówiono, że dla przyszłorocznych, jubileuszowych targów trzeba będzie poszukać nowego miejsca. Czy się to uda, nie wiadomo. Miłośników wypoczynku i sportów wodnych czeka jednak kolejna pasjonująca impreza – druga już letnia edycja Targów Wiatr i Woda, odbywająca się od 16 do 19 sierpnia w Gdyni i w Sopocie.
Anna Borsukiewicz
Anna Lubertowicz-Sztorc
Il Quadrifoglio, nr 20
