Przyjaciele na ogół pomagają żyć i przeszkadzają pracować - Tadeusz Kotarbiński
Aktualności i nie tylko »

Europejski karnawał trwa cały rok (II)

Drukuj
 

 

Karnawał w środku lata

 

We Florencji ta pora roku zaczyna się od niezwykłego meczu łączącego zapasy, piłkę nożną i rugby. Wszystkie chwyty (nawet dość brutalne) są dozwolone. Z kolei w tureckim Edirne odbywają się kirkpinar czyli zapasy, w których uczestniczy ok. 1000 zawodników pokrytych warstwą oliwy, ubranych w spodnie z bawolej skóry. Zawody należą do prestiżowych, a zawodnicy cieszą się szacunkiem i wielkim zainteresowaniem. Zapaśnik-zwycięzca otrzymuje złoty pas.

7 lipca w baskijskiej Pampelunie od rana gromadzą się tłumy, czekające na tradycyjną gonitwę byków i ludzi. To jedna z najbardziej znanych w Europie dość kontrowersyjnych ,,imprez”, w której są ranni, zadeptani, są ofiary śmiertelne. Byki po 800-metrowym biegu mają się nieźle...

Inne wrażenia da udział w uroczystościach (w drugiej połowie lipca) - z założenia religijnych, bo poświęconych św. Jakubowi Apostołowi - w Santiago de Compostela w hiszpańskiej Galicii. Hiszpanie lubią się bawić, więc można obejrzeć pokaz sztucznych ogni (zupełnie jak na Sylwestra!), występy teatralne, posłuchać koncertów, skosztować regionalnej kuchni. Oczywiście, uroczystości religijne też są...

W sierpniu można się doskonale zabawić (a w niedzielę - pomodlić) podczas uroczystości ku czci św. Waltera w portugalskim Guimarães. Koncerty zespołów: od rocku do folkloru, spektakle teatrów ulicznych i pokazy sztucznych ogni a także parady oraz korrida, podczas której grupy ochotników powalają byka gołymi rękami - to tylko niektóre atrakcje 10-dniowych obchodów.

W ostatnim tygodniu sierpnia warto przenieść się do Buñol, niedaleko Walencji w Hiszpanii. To wtedy odbywają się w tym niewielkim miasteczku uroczystości ku czci patronów: procesje uliczne i parady, zawody w przygotowaniu tradycyjnych potraw, m.in. paelli i gazpacho, bieg z wózkami towarowymi, występy oraz to po co ściągają tu turyści z całego świata: bitwa na pomidory (w ostatnią środę sierpnia): 30 tysięcy uczestników i 3-godzinne szaleństwo w obrzucaniu się dziesiątkami ton dojrzałych pomidorów. Dodajmy, że od 30 lat ,,Tomatino” odbywa się nie tylko za zgodą władz miejskich, ale też pod tej władzy patronatem!

Tymczasem w długi brytyjski weekend (ostatni w sierpniu) w londyńskiej dzielnicy Notting Hill odbywa się karnawał... karaibski. Zabawa trwa tylko dwa dni, ale uczestniczy w nim nawet 2 mln. osób i kilkadziesiąt rozmaitych zespołów muzycznych. Uliczna parada barwnego tłumu w takt calipso czy reggae, bajeczne stroje, wspaniała muzyka, egzotyczne jadło i tysiące butelek rumu - atmosfera jak w Rio de Janeiro w... karnawale!

Zabawa jesienną porą

Wrześniowy ,,karnawał” można rozpocząć w szkockiej wiosce Braemar, gdzie w pierwszą sobotę tego miesiąca odbywają się specyficzne zawody z towarzyszeniem szkockich kapel dudziarskich i folklorystycznych zespołów tanecznych. Kilkadziesiąt konkurencji, w tym m.in. przeciąganie liny, rzut młotem, odważnikiem lub workiem siana(!) to doskonałe widowisko i zabawa. Natomiast w pierwszą niedzielę września w Wenecji możemy być świadkiem niezwykle barwnych wyścigów różnych typów łodzi. W połowie września warto wziąć udział w powszechnie znanej fieście piwnej - Oktoberfest w Monachium. Tradycyjnie zaczynają ją parady piwnych namiotów na platformach, przebierańców i ludowych kapel dętych. Oktoberfest jest gigantycznym folklorystycznym widowiskiem z piwem w roli głównej. Festyn trwa ponad dwa tygodnie, w czasie których wypijanych jest... kilka milionów litrów piwa, dziesiątki tysięcy litrów wina i szampana.

W ponure dni listopada (trzeci czwartek miesiąca) w winiarskich regionach Francji odbywa się święto młodego wina - Beaujolais Nouveau, połączone ze świetną zabawą, z paradami (podczas których toczy się taczki z płonącymi suchymi pędami winorośli) i pokazami sztucznych ogni.

Czekając na kolejny karnawał na początku grudnia można wziąć udział - raczej jako obserwator - w festiwalu wirujących derwiszów w tureckiej Konya. Rzecz nawiązuje do tradycji muzułmańskich mistyków - sufitów, którzy taniec włączyli do praktyk religijnych. Festiwal jest od pół wieku formą podtrzymania pradawnych obyczajów i tradycji. To spektakl-rytuał pełen symbolicznych gestów i wirującego tańca, który ma wyrażać oderwanie się od ziemskiego żywota. Festiwal trwa do 17 grudnia. A wtedy czas już będzie, aby przygotować się do świąt Bożego Narodzenia 2010 i karnawału roku 2011.

 

Ewa Kłodzińska

Zdjęcia: Berno, Pożegnanie karnawału, Joanna Nowakowska