Przyjaciele na ogół pomagają żyć i przeszkadzają pracować - Tadeusz Kotarbiński
Aktualności i nie tylko »

Czerwcowe kalendarium (II)

Drukuj

Hej, sobótka, sobótka
Z tajemnicy nocy, z wody i ognia, seksu i rozpustnej radości, zaklinania zła i świętości Jana Chrzciciela – tak zrodziła się sobótka. Pogańska – nieokiełznana, później religijnie uładzona...
Hej, dzień jest długi, noc krótka! Od jutra Słońce niepostrzeżenie, a jednak coraz krócej ogrzewać będzie naszą codzienność. Pomóżmy mu naszymi ogniskami ogrzać ziemię. Bawmy się, odczyniajmy uroki, szukajmy miłości i kwiatu paproci. Kwiatu nie znajdziemy, a miłość? Któż wie... I tylko trzeba uważać, aby rusałka czy inna dziwożona nas nie zbałamuciła albo czarownica na miotle nie porwała. Bo to też noc zlotu wiedźm!
U nas dopiero w XIV wieku biskup poznański Łaskarz statutem swoim zakazał sobótkowych ,,tańców nocnych w wigilie przedświąteczne, to jest w soboty i w wigilie uroczystości przypadających w lecie, a zatem przed świętem Jana Chrzciciela (24 czerwca) i Piotra i Pawła (29 czerwca)”.
Jan Chrzciciel, którego narodzenie a nie śmierć się świętuje, rzecz w kalendarzu kościelnym niespotykana, chrzcząc ludzi z wody, zapowiadał Chrystusowy chrzest Duchem Świętym i ogniem. Nic więc dziwnego, że w ludowych przysłowiach święty Jan z wodą jest skojarzony (,,Nie kąp się, póki święty Jan wody nie ochrzci”, ,,Już Jan ochrzcił wszystkie wody, odtąd wam nie będzie szkody”) a sobótkowa noc w wigilię jego święta nad rzekami i strumieniami się rozgrywała.
Ojcowie nasi kochani
23 czerwca po raz 46. będziemy w Polsce świętować Dzień Ojca. Inicjatywa zrodziła się jednak już w 1910 r. w amerykańskim Spokane, dzięki Sonorze L. Smart Dodd, która uznała, że jej ojciec jest niezwykły skoro sam wychował sześcioro dzieci. Święto zostało oficjalnie zaakceptowane w 1924 r. a oficjalnie we wszystkich kalendarzach amerykańskich zapisane zostało w 1966 r. dzięki prezydentowi L. Johnsonowi, który ustalił datę na trzecią niedzielę czerwca. Obowiązuje ona także m.in. w Wielkiej Brytanii i Holandii. Z kolei w niektórych krajach katolickich (Hiszpania, Włochy) przypada w dzień św. Józefa - 19 marca. Nie zapomnijmy w ten dzień czerwcowy naszym ojcom, i tym surowym, i tym wiecznie nieobecnym, zapracowanym, powiedzieć, że ich kochamy i doceniamy!
Kto tę rękę podniesie...
Czerwiec A. D. 2011 oddzieli nas już 55. rokiem od poznańskich wydarzeń, poznańskiej rewolucji wielkiego zrywu robotniczego poznaniaków, Wielkopolan, dość mających komunistycznej władzy i jej pogardy. Wyszli więc w poranek 28 czerwca 1956 roku na ulice miasta, w przeddzień świętych Piotra i Pawła, którzy Poznaniowi od wieków patronują, aby upomnieć się o swoje. 50-tysięczny tłum protestujących o godzinie 9., godzinę później już stutysięczny... Strzelanina, około południa ginie kilkunastoletni Romek Strzałkowski. Na ulicach czołgi, które pacyfikują miasto. Następnego dnia ówczesny premier Józef Cyrankiewicz z gmachu Polskiego Radia w Poznaniu wygłasza osławione przemówienie o odrąbywaniu ręki, podniesionej przeciwko władzy ludowej.
Tamte wydarzenia do dziś analizowane przez historyków, zostały upamiętnione w Poznaniu pomnikiem ,,poznańskich krzyży”. To przy nich modlił się papież bł. Jan Paweł II, podczas swojej pielgrzymki w 1997 roku.
Trzydzieści czerwcowych dni. Banalnie można powiedzieć, że ten miesiąc godzi sacrum i profanum, radość z powagą, zabawę z zamyśleniem...

Ewa Kłodzińska

Zdjęcia: Joanna M. Nowakowska