|
Przyjaciele na ogół pomagają żyć i przeszkadzają pracować - Tadeusz Kotarbiński
Żyjemy w wielkich czasach, lecz czasu coraz mniej - Wiesław Brudziński
|
 |
|
|
|
Aktualności i nie tylko
Aktualności...
Czym jest plakat? – Dla mnie jest „zaczepką”. Ma nas swoim znakiem zatrzymać, pochwycić, przekazać zwięźle, skrótowo sformułowany komunikat, zaintrygować, w coś wciągnąć, pozostawić wrażenie... Niezależnie od tego, kto jest jego zleceniodawcą: cyrk, opera, teatr, jubiler, partia krasnali, palarnia kawy, fabryka opon...
|
Czytanie Tischnera - to nie tylko filozoficzny, akademicki dyskurs. Czytanie filozofa z Łopusznej to także wezwanie do czynu... Jak mawiał Ksiądz Profesor "filozofia rodzi się z ludzkiego bólu"...
|
Wiosna-Pascha-Wielkanoc. W tym roku - Anno Domini 2012 - te wydarzenia "spotykają się" w czasie.
|
Być może właśnie z ludycznych przedstawień-misteriów wywodzi się średniowieczna pieśń ,,Pozdrowienie członeczków Pana Jezusowych” - wielozwrotkowe, naiwne w swej prostocie uwielbienie owych ,,członeczków”: ust, włosów, rąk, duszy i serca męczonego ,,Krystusa”. Tej pieśni już dziś nie śpiewamy, podobnie jak w zapomnienie poszła podobna w treści ,,Dobranoc, Głowo święta”.
|
Wielkanoc (z poprzedzającym 40-dniowym postem, obowiązującym od IV wieku) przez pierwsze trzy wieki chrześcijaństwa była jedynym obchodzonym powszechnie świętem religijnym (w Polsce wkrótce po chrystianizacji). I pasję i święta paschalne Kościół szczególnie uroczyście celebruje, podkreślając śpiewem. Jednakże znacznie wcześniej już św. Paweł w jednym z listów do Efezjan pisał (5. 18 -19): ,,(...)napełniajcie się Duchem Świętym wygłaszając psalmy, hymny i pieśni duchowe, nucąc i śpiewając w sercach waszych Panu.” Św. Augustyn w swoich ,,Wyznaniach” zwierzał się: ,,Ile razy płakałem, słuchając hymnów Twoich i kantyków, wstrząśnięty błogim śpiewem Twojego Kościoła”.
|
Świat patrzy na Chiny. Ze zdumieniem. Z zaciekawieniem. Z niepokojem. Nie ma dnia, by Państwo Środka nie pojawiało się w mediach, w różnych kontekstach: „Opublikowano pierwsze zdjęcia chińskiego Lotniskowca” - pisze prasa światowa, a za nią notatkę powtarza prasa polska. "Ponure święta w chińskich fabrykach zabawek" - pod takim tytułem ukazał się raport organizacji "Studenci i naukowcy przeciw nadużyciom firm" (SACOM), cytowany przez londyński dziennik "The Obeserver" oraz nasze dzienniki. Raport oparty na tajnym dochodzeniu w fabrykach w Shenzhen i Dongguan, a wskazujący na łamanie w Chinach praw człowieka, zwłaszcza w okresach wzmożonej produkcji. Podobny dokument filmowy pojawił się w zachodnich telewizjach. Pokazywał mężczyzn w wytwórni filcowych pantofli.
|
Paznokcie obgryzłam niemal do samych opuszków palców, serce z emocji ściskało mi tak bardzo, że chwilami obawiałam się, czy stamtąd powrócę, ale zanim dane mi było przeżyć tak ekstremalne emocje, nie jeden raz otwierałam oczy ze zdumienia i nie jeden raz brakowało mi tchu. Już sam lot nad Syberią i Mongolią dostarczał nieprawdopodobnych wrażeń. Ten bezkres zlodowaciałej ziemi, ten bezkres piasków i Ułan-Bator wyrastające w nich nagle, bez przedmieść...
|
Różne grupy społeczne i zawodowe posiadają swoje kodeksy etyki. Dziennikarze również. Może jednak warto, by miały – każda z nich – swoją biblię...?
|
Może to był przebłysk ,,jasnowidzenia”, może dziennikarskiej intuicji... Rok temu, pisząc dla NATURALNIE polskie kalendarium za rok 2010 (,,zapiski subiektywne”) przyznałam, że boję się roku 2011. Irracjonalny (wtedy!) strach wywołała swoista powtórka mroźnego sylwestra - ten w przełomową noc 2010/2011 był jakby kalką poprzedniego. A przecież rok 2010 okazał się być ,,polskim piekłem”!
|
Być może zaczęłam uważniej przyglądać się światu dopiero wówczas gdy potężne trzęsienie ziemi (o sile prawie 9 stopni w skali Richtera) i tsunami nawiedziło 11 marca (i później z wtórnymi wstrząsami, również w kwietniu) północną Japonię, pochłaniając prawie 30 tysięcy ofiar. Ogromna fala uderzyła we wschodnie wybrzeża wyspy Honsiu. To były największe od 88 lat takie żywioły. Informacje prasowe i telewizyjne brzmiały i wyglądały jak opowieści science fiction, bo jak może np. zaginąć pociąg, jak potężny musi być wir, który wciąga olbrzymie statki? Nierzeczywiście wyglądały sceny nagłego rozstępowania się ziemi pod nogami przechodniów... Świadkowie mówili: -To było jak w kinie.
|
|
|
|
|